Temat bardzo w czas, bo ja już się kuruję. A kilka dni temu gdzieś wspominałam, że rzadko choruję… 😀
Dziwnie się u mnie zaczęło, bo od… mleka i naciekaniA śluzu z zatok, ale nie będę całości opowiadać, bo na pewno nie chcecie 🙂 Ale myślę, że stres po raz kolejny mi pokazał, że może robić ze mną co chce.
 
W sobotę delikatnie mnie tylko gardło drapało, a im później – tym było gorzej. Pół nocy nie spałam co chwila chodząc do kuchni po herbatę i do łazienki na zmianę. Rano – nie mogłam się odezwać. Mamie na karteczkach pisałam czy mamy jakieś leki. Dopiero po kilku herbatach z miodem głos powrócił.
Dzień minął a ja czuję się dużo lepiej, więc przedstawiam, co mi pomogło.
 
 
1. Ciepła herbata z miodem. Oczywiście w ilościach hurtowych
2. Przepłukanie gardła naparem z szałwii. Szałwia ogólnie świetnie się sprawdza przy różnych zapaleniach i infekcjach jamy ustnej i gardła.
3. Pomidory z czosnkiem. Trzeba pić bardzo dużo, aby nawilżyć śluzówkę, a pomidory mają w sobie dużo wody, a czosnek wiadomo – zabija bakterie i wampiry.
4. Nawilżanie powietrza. Ponieważ nie zdążyłam kupić ładnego nawilżacza to położyłam mokre ręczniki na kaloryfer. (tak, grzeją już u mnie :))
5. Rosół. Jedzenie i picie w jednym.
6. Nieodzywanie się. Serio, prawie cały dzień używałam karteczek.
7.  Odpoczynek. Starałam się nie nadwyrężać, a jeśli miałam coś do zrobienia – to tylko w łóżku.
8. Mój ulubiony sposób – LODY. Serio, takiej ulgi to w życiu nie czułam 😀
9. Orofar – jedyne tabletki, które działają.
10. Mleko z masłem i miodem. Pychota i na dłuższą metę chyba najlepiej się sprawdza.
 
 
 
Ja powoli dochodzę do siebie, ale podzielcie się swoimi sposobami, może kiedyś się przyda 🙂

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

8 thoughts on “10 sposobów na ból gardła”

  1. własnie, ja znów zapomniałam powiesić mokry ręcznik na kaloryfer i obudziłam się z kluchą w gardle, bardzo tego nie lubię :/ natomiast mniam rosołek, no i mleko z miodem i czosnkiem , które ja osobiście nazywam trucizną (bo za słodkie ,a ja nic nie słodze, bo czosnek , no i bo mleko na które mam drobną skazę ) ale za to działa! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *