Dziś relacja ze spotkania – byłam pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni. Kto wziął udział? Co dostałyśmy? Kto nas odwiedził? Gdzie?  I kiedy?

 


Na blog Kasi trafiłam totalnie niechcący, komputer mi zgłupiał i wszedł tam gdzie mu się zachciało (efekt wrażliwych ekranów dotykowych). Wylądowałam i trochę się zdziwiłam, bo pierwszy post jaki mi wyświetlił był właśnie o spotkaniu radomskich blogerek. Właściwie to nie wiedziałam o żadnej blogerce z Radomia 🙂

Od razu do niej napisałam!
Tak się zgadałyśmy, że w końcu jej pomagałam przy organizacji tego spotkania.
Spotkanie się odbyło 4 grudnia, w moje imieniny, w restaucjacji La Melisa.

Jest to stosunkowo nowe miejsce na kulinarnej mapie Radomia, więc byłam ciekawa wystroju wnętrza. Takie zboczenie osoby od małego zakochanej w architekturze.
Nie rozczarowałam się – miejsce bardzo nowoczesne, o minimalistycznym wystroju nawiązującym do melisy zawartej w nazwie – zielono, szaro i biało. La Melisa dosyć prężnie się rozwija i nie jest już „tylko” restauracją, w której można zjeść również wegańsko, ale mają opcję cateringu dietetycznego – „My Food Bag”, wynajęcia sali np pod konferencję, większe imprezy.

Kto wziął udział?


Od lewej:
Justyna – JustMama
Marta – Kokolinek
Honorata – Webska.me
Gosia – Matki Plotki
Gosia – Tatry dla średniozaawansowanych
Marta – Babiniec
Kasia – Katharina blog
ja 😀

I na dole:
Ewelina – NA SPORTOWO
Emilia – Fashion and Style
Ola – Secret Garden

Była jeszcze Ania – Modny Duet

Zaczęłyśmy od przedstawienia się. Większość dziewczyn już się znała, ja byłam jedyną osobą, która nie znała nikogo 😀 Im dłużej siedziałyśmy, tym więcej gadałyśmy. Z dziewczynami definitywnie nawiązałam fajny kontakt, mimo że żadna z nich nie pisze o włosach.

Mieliśmy kilku gości – właścicielkę salonu Fabryka Paznokci, redaktora Tygodnika Radomskiego i dziennikarkę z Radia Rekord.

Pani Magda pokazała nam nowoczesną metodę ozdabiania paznokci, przy pomocy… drukarki. Ja byłam w lekkim szoku, bo dla mnie to czarna magia. Można dosłownie wydrukować sobie jakikolwiek wzór i potem przenieść go na paznokcie. Efekty były naprawdę bardzo ciekawe 🙂

 

 

Pan Adam Dziedzic dołączył do nas prawie na początku, zrobił wiele zdjęć i oczywiście również musiał opowiedzieć o sobie i o swojej pracy. Kiedy my rozmawiałyśmy, pan Adam biegał z aparatem i zrobił pełno zdjęć.

 

W międzyczasie dołączyła do nas pani Kasia Skowron, opowiedziała czym się zajmuje i z kilkoma z nas przeprowadziła wywiad. Ja niestety nie byłam na tyle odważna i chociaż raz zabrakło mi słów 😀

Ogólnie spotkanie przebiegło nam w bardzo przytulnej i gadatliwej atmosferze, nie można powiedzieć że było cicho i spokojnie 😀

 

 

Dodatkowo zaskoczyła mnie ilość prezentów od firm.

Lidl idealnie trafił w mój gust, akurat potłukł mi się poprzedni kominek 🙂
zestaw do włosów od Syossa i wszystkim znany olejek BioOil
w tym pięknym pudełeczku jest zestaw – mydełko, krem do rąk i balsam do ciała. Będzie idealnie pachnący prezent dla mamy 🙂
do makijażu, do pielęgnacji ciała i włosów
Lidl kolejny raz mnie zachwycił składami! Nie wiedziałam, że Cien ma je tak fajne
kolejny Lidlowy prezent od razu zabrała mama i tylko pozwoliła na zdjęcie 😀 książki natomiast już nie dała 🙂
 
te powędrowały do Adasia, a odblask ma już zamontowany przy plecaczku
lakiery od razu poszły do mamy, bo ja barzo rzadko maluję paznokcie
puder od razu wpadł mi w oko, bransoletka z tyłu jest ręcznie robionym prezentem
jeszcze kilka saszetek
kolor różu mnie rozkochał i na chwilę odłożyłam mojego Inglota

 

6 thoughts on “II spotkanie blogerek w Radomiu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *