Ból szybko przetłuszczającej się grzywki zna każda jej posiadaczka. Ja przez większość życia grzywkę miałam, więc chcę się podzielić moimi sposobami, jak wygrać z grzywką.


Każda z posiadaczek grzywki to zna – rano umyjesz, po paru godzinach już nie wygląda tak, jak powinna. Ba, wygląda jak niemyta. Dodatkowo mam cerę mieszaną, więc moje czoło od razu staje się polem największego zagęszczenia produkcji sebum. Nos i brodę da się przeżyć. No ale jak żyć z grzywką, kiedy chcesz ładnie wyglądać i jeszcze się umalować?

Co zrobić, żeby grzywka mniej się przetłuszczała?

Mamy kilka opcji, sama je testowałam więc potwierdzam skuteczność w ok 80-90%.

 
 

1. Zmienić krem do twarzy na taki, który pozostawia matowe wykończenie.

Dzięki temu makijaż odpowiednio utrwalony pudrem potrafi wytrzymać na twarzy (a konkretnie na czole) przez te 6-8 godzin bez ruszania.
Myślę, że w tej roli sprawdzi się krem półtłusty Dermosan A+E, można go dostać w aptekach.

2. Zrezygnować z nakładania kosmetyków na czoło.

Chodzi mi o to, aby nie używać kremu na dzień i makijażu. I tak nie będzie naszego braku makijażu widać, ponieważ grzywka i tak to zasłoni. Może to być również odpoczynek naszej skóry. A nawilżać i odżywiać można zostawić na noc.
U mnie po dłuższym odwyku od używania w dzień kosmetyków na czole drastycznie spadła ilość nierówności i krostek, także kolejny plus.

3. Używanie bibułek matujących.

Jeśli nasze sebum pojawia się bardzo szybko po nałożeniu makijażu czy też zwykłego kremu, możemy się pokusić o przetestowanie bibułek. Ich plusem jest to, że fantastycznie matują. W zależności od typu skóry mogą matować na kilka godzin. Mają jednak swój minus – cena. Czasem ratowałam się zwykłymi chusteczkami lub papierem toaletowym przyłożonym na chwilę do czoła 😀

4. Pokrzywa. Płukanki ziołowe.

Używanie wody pokrzywowej jako wcierki, naparu z pokrzywy jako płukanka lub szamponu z pokrzywą poprawia wygląd naszych włosów, ponieważ pokrzywa ma takie właściwości, dzięki którym nasza skóra głowy, przez co i włosy nie przetłuszczają się tak szybko.

5. Nawilżanie skóry.

Warto wspomnieć, że nasze sebum i na twarzy i na skórze głowy może się nadbudowywać nadmiernie, ponieważ jest to jedna z akcji obronnych. Często myślimy, że skoro skóra głowy się przetłuszcza to musimy ją wysuszać, nadmiernie oczyszczać. To samo ze skórą twarzy, która na zbyt mocne oczyszczanie i matowienie reaguje zwiększoną produkcją sebum. Zamieńmy szampony na nawilżające i delikatne, stosujmy wcierki do skóry głowy. Krem matujący zamieńmy na lekki krem nawilżający. Poczekajmy i sprawdźmy jak skóra reaguje. A nóż nasz wygląd się poprawi?

6. Suchy szampon.

Albo puder dla dzieci. Nie są to opcje na co dzień, ponieważ nadmierne używanie suchego szamponu, które sebum absorbuje, może wywoływać odwrotny efekt do zamierzonego. Proponuję potraktować to jako wyjście awaryjne, np gdy zaśpimy rano do pracy, albo gdy wypadnie nam nagle spotkanie a nie mamy czasu umyć całych włosów.

7. Maska z glinką.

Jak dla mnie to wybawienie warte wspominania co kilka chwil. Po maseczce z glinką, olejem i kwasem hialuronowym twarz jest nawilżona a jednocześnie matowa przez długi czas. Stosowanie jej regularnie poprawia nasz wygląd jak i reguluje produkcję serum. Glinki możemy dodać również do maski do włosów (najlepiej bez silikonów), którą nakładamy na skórę głowy, która działa oczyszczająco i regulująco – tak samo jak na skórę twarzy, a dodatkowo nasze włosy będą bardziej sypkie i lekkie.

8. Codzienne mycie grzywki.

Myślę, że większość posiadaczek grzywki to stosuje – dużo szybciej i łatwiej jest rano umyć samą grzywkę i w 3-4 minuty ją wysuszyć, niż umyć i układać całe włosy. Albo co gorsza, niedosuszyć i wyjść z domu.

9. Wcierka z kozieradki.

Właśnie jej obecnie używam i nie tylko pojawiają się baby-hair. Skóra głowy jest ukojona i nawilżona, a włosy wydłużyły swoją świeżość z 2 do nawet 4 dni. Plus taki, że w ogóle nie potrzeba mycia grzywki między myciami. 4 dni nieprzetłuszczona grzywka. Coś niesamowitego.
 
 
Według mnie sprawdzenie tych sposobów może być przydatnym w posiadaniu grzywki. Dzięki nim możemy nawet tę grzywkę polubić i przestać na nią tyle narzekać. Mam nadzieję, że to pomoże. 
 
A może Wy macie jakieś sprawdzone sposoby, co zrobić żeby grzywka się mniej przetłuszczała i dłużej wyglądała ładnie? 🙂

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

20 thoughts on “8 sposobów na przetłuszcząjącą się grzywkę”

  1. Nosiłam dawniej prostą grzywkę, ale przy moich przetłuszczających się włosach po kilku godzinach wyglądała tragicznie 🙂 Czasem myłam ją w ciągu dnia, ale wiadomo – nie zawsze był czas:)

  2. To fakt, jak miałam grzywkę to codzienne jej mycie było koniecznością bo inaczej miałam jakiś przetłuszczony placek na czole. Plus codziennie musiałam ją prostować, bo jak na złość całe włosy mam proste ale grzywka postanowiła się kręcić 😀

  3. Ja po prostu pożegnałam się ostatecznie ze swoją grzywką 😀 Z uwagi na przetłuszczające się szybko włosy, musiałam ją myć nawet kilka razy dziennie – ale ponieważ z reguły włosy myję codziennie, nie sprawiało mi to dużych problemów. Bardziej denerwowało mnie, że nigdy nie chciała zostać na swoim miejscu 😀

  4. Z przetłuszczaniem się nie mam problemu, ale za to z rozwalaniem grzywki przez wiatr już tak… Żaden lakier czy żel nie pomogły. Wystarczy mały powiew wiatru i już mogę się pożegnać z fryzurą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *