Zołza z Kitką zainteresowała mnie tym, że od samego początku bloguje z WordPressa i zdobywa rzesze fanów! Również jej podejście pokazuje, że jest świetną osobą. Jej odpowiedzi na moje pytania nieco zmieniły mój pogląd na bycie szczęśliwą i zadbaną kobietą. Czy to faktycznie się łączy?


  1. Skąd pomysł na pisanie bloga i jego tytuł?

Zołzą byłam od zawsze. Od małego wykazywałam nadzwyczajne zdolności irytowania ludzi przy czerpaniu z tego niemałej przyjemności…;) A tak poważnie – blogowaniem zajmuję się od sierpnia 2004 roku. Zaczynałam, jak pewnie większość, od internetowego pamiętnika. Z czasem jednak, gdy zainteresowałam się włosomaniactwem, zaczęłam testować coraz to nowsze kosmetyki i eksperymentować z domowymi metodami, szukałam miejsca, w którym mogłabym spisywać efekty.  Niby wystarczyłby zeszyt i długopis – jednak żyjemy w „cyberczasach”, kiedy wszystko załatwia się online. Dlaczego więc i ja nie miałam odnaleźć swojego miejsca w sieci?

Zanim blog oficjalnie ruszył, dobre kilka miesięcy trwały przygotowania. Z natury jestem perfekcjonistką, więc wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik, zanim mogłam pokazać światu swoje „dzieło”.  I tak, 1 kwietnia pojawił się pierwszy wpis J

 

  1. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?

Kłamstwem by było powiedzieć, że nic. Bo zmieniło wiele. Kiedyś marnowałam wolny czas – bezmyślne scrollowanie Facebooka czy przeklikiwanie kolejnych stron z memami było codziennością. Teraz wykorzystuję go na blogowanie – przecież to kupa roboty! Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, ile godzin potrzeba, by dobrze przygotować wpis – research, pisanie tekstu, obróbka zdjęcia, publikacja. By wszystko było idealnie, potrzebna jest organizacja i samozaparcie. Do tego dochodzi kwestia autopromocji i zaagnażowania w blogującą społeczność.  To ostatnie jest szczególnie ważne – nie tylko pozwala rozwijać zasięgi, ale przede wszystkim daje możliwość poznania ciekawych, naprawdę inspirujących ludzi, od których można się wiele nauczyć (w tym także podejścia do życia;))

 

  1. Co jest Twoim największym hobby / zainteresowaniem?

Pewnie nikogo nie zdziwi, że włosomaniactwo 😉 Po jakimś czasie, gdy wkręciłam się już w temat świadomej pielęgnacji włosów, zdałam sobie sprawę, że rzeczywiście mnie to interesuję. Dbam o włosy nie dlatego, że jest to modne, ale przede wszystkim dlatego, że sprawia mi to radość. Dla wielu osób niepojęte jest, jak siedzenie kilka godzin w tygodniu z papką czy mazidłem na głowie może być przyjemne – mnie to bardzo relaksuje! A im więcej czytam o produktach, składach, nowych metodach; im więcej testuję mieszanek i masek – tym chcę więcej i więcej. Ale tak chyba jest z każdą pasją, która nas pochłania.

 

  1. Skąd się wzięłaś w UK i gdzie byłaś wcześniej?

Pobyt na Wyspach jest ostatnim z etapów podróży, którą wraz z Ukochanym odbywamy od początku lipca. Dlaczego postanowiliśmy wyjechać? Tak naprawdę dlatego, że nic nie trzymało nas w Polsce. Mogliśmy pozwolić sobie na wyjazd, a skoro oboje tego chcieliśmy – droga była wolna.  Pierwotnym planem był półroczny pobyt wyłącznie w Anglii – na tydzień przed planową datą podróży postanowiliśmy jednak spędzić trochę czasu na północy Europy. I tak „wylądowaliśmy” w Norwegii – napisałam to w cudzysłowie, bo nie lecieliśmy samolotem, całą podróż przebyliśmy w naszym kombi, które momentami służyło za łóżko, szczególnie podczas wyprawy na Nordkapp. By nie wyjść na takich zupełnie leniwych, w kraju Wikingów oczywiście pracowaliśmy, „malując Norwegię” – tak o naszych zajęciach w tamtejszych domkach powiedziała moja znajoma. Po 1,5 miesięcznym pobycie na Północy, wróciliśmy na kilka dni na polskie wybrzeże, by wyruszyć dalej – już bez żadnych szaleństw znaleźliśmy się  na południu UK.

 

  1. Jaka jest Twoja życiowa filozofia?

Odkąd przeczytałam książkę Joasi Glogazy „Slow life” – zupełnie zauroczyłam się tym nurtem! Minimalizm, życie we własnym tempie, eliminacja toksycznych ludzi i zjawisk – to jest to, czego potrzebuję.
Myślę, że sam wyjazd również znacząco wpłynął na zmianę spostrzegania przeze mnie świata. Zarówno w Norwegii, jak i tutaj w Anglii, miałam sporo czasu na przemyślenia. Jakkolwiek wzniośle i wyniośle to nie zabrzmi, mogłam naprawdę zajrzeć w siebie: w moje potrzeby, moje oczekiwania, moje emocje i rzeczywiste plany na przyszłość. Mogłam poczuć, komu na mnie zależy, kto za mną zatęskni – to pozwoliło zweryfikować przyjaźnie i znajomości.
Teraz, zamiast stawiać na ilość, stawiam na jakość – czy to ubrań w szafie, czy kosmetyków na półce, czy ludzi w moim życiu. Wolę angażować się w „projekty” warte zaangażowania, niż marnować czas na coś, co przynosi jedynie zmartwienia i rozczarowanie.

 

  1. Według Ciebie – jak być zadbaną i szczęśliwą kobietą?

Powiem szczerze – te dwa pojęcia wcale nie muszą się ze sobą łączyć. Niestety, bycie zadbaną wcale nie gwarantuje szczęścia. Z kolei, nawet, gdy szcześliwa kobieta nie jest tak do końca zadbana, w takim sensie czysto fizycznym – wcale nie rzuca się to w oczy. Wiele zależy od poczucia własnej wartości i samooceny. Wewnętrzne piękno i pewność siebie są w stanie zastąpić markowe kosmetyki czy najdroższe zabiegi w profesjonalnych salonach. Jeśli tylko otaczamy się właściwymi osobami – i szczęście, i poczucie zadbania, przyjdą same. Kremy,  odżywki, balsamy czy olejki, nieważne jak drogie czy ekskluzywne, są tylko dodatkiem.

 

  1. Blogowe odkrycie.

Odkryć w tym roku miałam naprawdę wiele: kosmetyki, półprodukty, metody i techniki pielęgnacji. Największym jednak był fakt, że… Włosy cienkie mogą być długie i zadbane! Całe życie żyłam w przekonaniu, że takie cieniaski, jak moje, to co najwyżej mogą ramion sięgać. Teraz jednak, gdy zagłębiłam się w włosomaniaczą blogosferę, odkryłam, że przy odpowiedniej pielęgnacji i ja mogę zapuścić kosmyki zdrowe, lśniące, jak z reklamy! 😉  

 

Czy ktoś ma jeszcze pytania do Zołzy? Ja jej strasznie zazdroszczę wyjazdu i podróży, jednak nie narzekam bo strasznie kocham podróżowanie po Polsce! 
Zapraszam Was bardzo serdecznie na Zołzowatego blogaInstagramaFacebooka!
 

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

One thought on “BARBEO pyta… Zołzę z kitką”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *