Każda chyba kobieta ma jakiś cel w swojej pielęgnacji. Zadbać o włosy, zapuścić je, zregenerować skórę czy pozbyć się celluitu. Mamy zazwyczaj ogromne zbiory kosmetyczne, które tylko czekają, aby je zużyć. A czy myślimy przyszłościowo jak korzystamy z naszych kosmetyków i jakie powinny je zastępować?


Długo się zastanawiałam co zrobić z moim własnym zbiorem. Pomimo zużywania ilość kosmetyków wciąż się powiększa. Jest ich więcej i więcej, coś dostaję w prezencie, mama czegoś nie lubi, albo po prostu w sklepie nie zauważam jak pół półki z kosmetykami do włosów trafia do koszyka.

Przemyśl

Jak się kończą to kupujemy kolejne kosmetyki i kolejne w takiej samej postaci. A gdyby tak zminimalizować ilość kosmetyków a przy okazji zamienić pielęgnację na bardziej naturalną albo polskiej produkcji?

Moim małym marzeniem jest zmieścić wszystkie swoje kosmetyki w jednej szufladzie. Pielęgnację, kolorówkę, akcesoria i lakiery do paznokci. Mnie, zakupoholiczkę niesamowicie irytuje ilość kosmetyków, która mnie otacza. Coraz bardziej rozumiem co ludzie widzą w minimaliźmie. Cudowną, czystą przestrzeń. Porządek i jasność.

Moja wizja przyszłej pielęgnacji zaczęła mi się bardziej klarować, gdy zaczęłam używać półproduktów. Eksperymenty z różnymi typami pielęgnacji mi pokazali, że moja cera wcale nie jest taka wymagająca, tłusta i zanieczyszczona jak mi się wydawało.

Znajdź swój własny styl pielęgnacji

Od dawien dawna było nam wmawiane, że kosmetyki z alkoholem co cery tłustej są najlepsze do cery tłustej, a kosmetyki przeznaczone do cery z niedoskonałościami są jedynie dla cer z niedoskonałościami. Potem przyszła era – codziennie rano używaj mocnego kremu nawilżającego a wieczorem musi być treściwy i odżywczy. W chwili obecnej moja skóra się zbuntowała, ja byłam bardzo zmęczona i nie robiłam nic prócz mycia twarzy żelem, od niechcenia peeling i krem jak pojawiały się suche skórki.

Po tygodniu niechceniowej pielęgnacji zauważyłam, że cera mi się uspokoiła.
Kolejny eksperyment. Nie robiłam nic prócz mycia twarzy. I co?
Eureka. Skóra była wypełniona nawilżeniem po brzegi, miała już dość odżywczych kremów. Coś poszło nie tak? Ależ przeciwnie. Znalazłam sposób i kosmetyki, które widać że działają ale nie robią mi krzywdy.

tylko jedna szuflada z kosmetykami

Zmień reguły

Zasady są takie a nie inne a większość kobiet je powiela, nie zastanawiając się kto to wymyślił i dlaczego właściwie musi być taka kolejność a nie inna. Skończyło się u mnie na tym, że używam kremu na wieczór po mocnym peelingu. Rano, gdy skóra wygląda ok – nic nie robię. Nawet jej nie ochlapuję wodą. Po co, skoro teraz jest jej dobrze?

Zmień to, co jest niepotrzebne

Po wykorzystaniu kremów przerzucam się na oleje i żel aloesowy z Gorvity. Zakupię coś z kwasami. Do ciała dalej balsamy – z dodatkiem półproduktów. Do włosów – oleje, półprodukty i polskie lub naturalne kosmetyki. Z kolorówki nie planuję żadnych zakupów, ale myślę że ostatecznie przerzucę się na produkty naturalne. Zamiast maseczek kupnych – glinki i półprodukty. Lakiery do paznokci – zużyję i kupię zestaw do hybryd. Wiem, że części lakierów nawet nie ruszę – najpierw podpytam mamy a resztę wydam po znajomych.

Ogólnie zaczęłam odgruzowywać swoje życie – pół szafy czeka na zrobienie zdjęć i wystawienie na sprzedaż lub oddanie, niepotrzebne przedmioty wydaję lub wyrzucam. Niesamowite jest wracać do domu, gdzie coraz mniej mnie przytłacza i dobrze mi się myśli. Jest jaśniej, jest puściej. I ja to lubię. Lubię mieć mniej.

A Wy, macie jakieś konkretne cele w zakresie kosmetycznym?


Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

10 thoughts on “Cele kosmetyczne na przyszłość”

  1. Sama szczerze mówiąc mam sporo kosmetyków, ale już mam rozpisany plan zużywania także w tym roku powinnam je wykończyć 🙂 na naturalną pielęgnację sukcesywnie przechodzę 🙂 moim celem jest aby kosmetyki naruralne stanowiły połowę wszystkich produktów 🙂

  2. "Lakiery do paznokci – zużyję i kupię zestaw do hybryd" – przemyśl to. Ja tez myślałam, że hybrydy pozwolą mi zaoszczędzić miejsce i czas a jest wręcz odwrotnie. Jak masz jeden lakier to chcesz je wszystkie…. 😀

    1. Mam dosłownie kilka lakierów z czego używam może dwóch i topu :p Z hybrydą będzie tak samo. Kupię jeden lakier i tyle, gorzej jak kolor na żywo mi nie podpadnie 😀

  3. Osobiście dążę do minimalizmu, bo moja kolekcja kosmetyków do włosów jest zbyt duża. Ciężko się je zużywa jak włosy nie potrzebują bogatej pielęgnacji. 🙁 Za to jeśli chodzi o pielęgnację twarzy to używam tylko tego co lubi lub toleruje moja skóra, a tego wiele nie jest, więc problem z głowy. 🙂 Teraz jak mam kupić nowy kosmetyk to spędzam nad tym mnóstwo czasu, bo przeglądam każdy skład i wybieram. Czytanie składów i znajomość potrzeb skóry i włosów to według mnie podstawa tego o czym piszesz w tym poście. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *