barbeo see bloggers plany i zmiany (2)

Jedna konferencja twórców internetowych potrafi człowiekowi dać kopa motywacyjnego. Mnóstwo świetnych ludzi, ciekawych tematów do rozmów i podobne pasje. Wtedy wiesz, że jesteś we właściwym miejscu w swoim życiu. W trakcie See Bloggers zastanowiłam się po raz pierwszy, tak na poważnie, co bym chciała robić ze swoim życiem. Ja już wiem i trochę tego zdradzam.

Blog. Plany.

Nie wiem właściwie, od czego zacząć, bo głowa mi pęka od zmian, które chcę wprowadzić, i od pomysłów, których mam coraz więcej. Hm. Nigdy na mojego bloga nie miałam długofalowych planów. Brałam i biorę go na poważnie, ale nie miałam ukształtowanego pomysłu, co bym chciała na nim prezentować, do kogo powinien trafiać i przede wszystkim nigdy nie zastanawiałam się jak ja bym chciała, abyście mnie odbierały. Nie mówię tu o udawaniu kogoś innego, tylko o reprezentowaniu pewnych wartości, które chcę przekazać.
Wiem, że chcę i skupię się na testowaniu kosmetyków, na podrzucaniu Wam sposobów na pielęgnację włosów i urody, przekazywaniu Wam różnych porad na temat zdrowia, blogowania i ślubu. Będę się również dzielić moimi przemyśleniami na bardzo życiowe tematy, które mnie samą skłaniają do refleksji i przyczyniają się do polepszania jakości mojego życia. Przy czym nie chodzi mi o jakość materialną, tylko taką, która coraz bardziej ciągnie mnie w stronę szczęśliwego i harmonijnego życia. A właściwie „tylko” o tym marzę.
Blog więc będzie przystanią dla każdej z Was, która chce być piękna, zadbana a przede wszystkim szczęśliwa i zadowolona z tego, co już posiada.

Moda.

Zaczęłam do niej przywiązywać większą wagę, dzięki Dorocie z bloga Kameralna. Powoli, bardzo powoli, mój styl się klaryfikuje wśród wszystkich moich ubrań i tego, co widzę na ulicach czy w sklepach. Wiem już, czego szukać, co jest dla mnie trafnym wyborem i przede wszystkim wiem, w jakich stylizacjach mi dobrze. Ponieważ podobają mi się ubrania w stylu boho, pomieszane z nutką elegancji, postanowiłam iść w tą stronę i się nie uginać przy chęci zakupu czegoś, co totalnie nie pasuje. Być może taka zakładka pojawi się na blogu, ale nie chcę czegoś obiecywać, żeby potem pomysł porzucić.

barbeo see bloggers plany i zmiany (1)

Blog. Zmiany.

Drugi podpunkt o blogowaniu, jednak moja praca rzuciła całkowicie nowe światło na to, jak piszę, jak bloguję a najbardziej – jak to robiłam. Robiłam to źle, nie przykładałam uwagi do szczegółów. Zdjęcie z gaciami w tle? Czemu by nie. Post o głupotach? Przecież to mój blog.
Po przejściu na WordPressa postanowiłam zaktualizować moje stare posty, przerobić niefortunne zdjęcia, a część tekstów po prostu usunąć. W chwili obecnej bardzo zaczęłam zwracać uwagę na tekst i jego jakość, SEO, jakość zdjęć i tym podobne, więc pracy mam dużo, na wiele miesięcy. Od początku sierpnia postaram się systematycznie wejść z nowym planem – od 1 do 5 dnia miesiąca odbędzie się publikacja cykli (podsumowania, denko, nowości, temat ślubny oraz zdrowie i uroda) a następnie co 3 dni nowy artykuł o czymś praktycznym.
Zmieni się również strona o mnie oraz pojawi zakładka o tym, jak mnie obserwować, aby być na bieżąco.

Zdrowie i aktywność fizyczna.

Na tym polu, pomimo założeń planu #500days, leżę w całej rozciągłości równika. Leżę i kwiczę, bo nie mam najmniejszej motywacji do ćwiczeń i zdrowego odżywiania się. Moje wałeczki z brzucha, zamiast się topić w morderczych treningach, chwalą się swoją obecnością w każdej ładnej sukience, którą przymierzam. Bardziej przypominają nałożone na mnie koła ratunkowe, ułożone jedno na drugim. Przynajmniej nie boję się pływać, bo przecież wiadomo, że tłuszcz jest lżejszy od wody. Co prawda swoim podejściem motywuje mnie jedna ze znanych blogerek swoją przemianą, ale ja nie mam tej wytrwałości. Mam cel, ale gorsze jest to, że bardziej odpowiada mi moja obecna sylwetka niż treningi cardio, dzięki którym mogłabym wrócić do mojej byłej, zajebistej sylwetki ze studniówki. Minęły już 4 lata, a ja zamiast chudnąć czy utrzymywać wagę, to wciąż mnie przybywa.
Po prostu chcę spróbować. Jeśli mi się znów nie uda, to pewnie już całkowicie się poddam w tej kwestii.

To co Wam napisałam, to wciąż niewielki wycinek moich zmian i moich planów, ale niektórymi pomysłami nie chcę się jeszcze dzielić. Zaczynam już pracę nad jednym projektem, który w mojej głowie siedzi już 5 lat i jeśli dobrze pójdzie to za 3 kolejne, będę mogła się z Wami nim podzielić. Bacznie obserwuję rynek i analizuję, w jaki sposób chcę to rozwijać. Ale już koniec! 🙂

Chciałabym wiedzieć, czy miałyście od razu plan na bloga, plan na życie, czy może staracie się robić wszystko spontanicznie? Co Wam lepiej wychodzi i z czym czujecie się najlepiej? Plan czy spontan? Dajcie znać 🙂

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

5 thoughts on “Co u mnie? See Bloggers – zmiany i plany.”

  1. A teraz to twój post dał mi kopa motywacyjnego 🙂 Kiedy zaczęłam blogować, nie miałam absolutnie żadnego planu i dopiero kilka tygodni temu postanowiłam zabrać się za to naprawdę poważnie. Zaczęłam planować posty z wyprzedzeniem, projektuje pomału nowy szablon bloga, częściej udzielam się na innych blogach i forach itp. Najlepsze w tym jest nie tylko to, że mój blog dzięki temu zaczął się rozwijać, ale poznałam całą masę ciekawych ludzi 🙂

    1. O kurczę, dziękuję! Czasem myślę, że gdy pomagamy innym i bardziej się otwieramy, to rozwój przychodzi sam i my, przez tych ludzi się napędzamy 🙂

  2. Powodzenia w konsekwentnym realizowaniu planów 🙂 Spisz wszystko w specjalnym notesie, noś go przy sobie i zapisuj każdy pomysł 🙂 Będę wpadała i sprawdzała, jak Ci idzie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *