Lutowe denko jest całkiem spore jak na moje możliwości, chociaż szału nie ma. Postanowiłam również trochę zmienić zasady denka, gdzie wcześniej oceniałam produkty przez pryzmat czy kupię czy nie kupię. Ale zazwyczaj nie kupuję tego samego, więc postanowiłam przyznawać oceny w skali 1-5.


 

DENKO

1. Krem Bioluxe awokado odżywiający – bardzo przyjemny krem, który faktycznie odżywia. Używałam go głównie na noc, bo myślałam że na dzień będzie zbyt ciężki – na zimę jest idealny a kosztuje około 5-6zł. 5/5
2. Ziaja Nuno krem tonujący – ten krem miałam od kilku dobrych lat, na dzień bardzo fajnie matował, ale jego rozprowadzanie to istna katorga, mordownia, zacieki i wałkujące się „frędzle”. 3/5
3. Herbamedicus maść końska – recenzja 5/5
4. Pomadka BEBE różana – uwielbiam ją za to, że od razu nawilża na dłuższy czas i się nie ściera z ust. 5/5
5. Ziaja krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc – no odkrycie! Rano skóra była bardzo wyraźnie uspokojona, większe niespodzianki po jednej nocy złagodniały, pory oczyszczone, skóra miękka i gładka. 5/5
 
+olej różany oddałam przyjaciółce zaraz po podcięciu jej włosów
+zmywacz do paznokci
 

Z denka zaliczam 5 kosmetyków z tych policzonych jako zużyte. Przypominam, że za cel wzięłam zużycie 30 kosmetyków pielęgnacyjnych. Nie liczę więc kolorówki, półproduktów oraz saszetek.

W tym roku to już 12 kosmetyków.


 

NOWOŚCI

 

1. Żel Gorvita aloesowy – od razu pokochałam jego zastosowanie na twarz, jako „krem” na dzień.
2. Ałun – już od dawna planowałam go kupić a akurat znalazłam stacjonarnie.
3. Delia Cameleo – fioletowa płukanka, podobno fantastyczna. Chcę się nią podzielić z przyjaciółką.
4. Zestaw próbek Vichy – dostałam
A u Was jak poszło zużywanie w tym miesiącu? Lepiej, gorzej czy może nie zwracacie na to uwagi?

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

12 thoughts on “Recenzje – denko + nowości – luty 2016”

  1. Toś mnie skusiła kremem złuszczającym! U mnie zużywanie idzie do przodu, muszę chyba znowu zaopatrzyć się w karton na zużycia i wrócić do postów z denkami 😉 Zaobserwowałam bloga i czekam na kolejne posty

  2. Mi sie właśnie powoli kończy zasób kosmetyków do pielęgnacji 🙁 jednak ten krem z ziaji mialam i też sobie chwalilam. Na blogu pisałam o nim. Sowetnie się sprawdził latem 😉
    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *