barbeo_blog_barbara_maciejewska_blog_o_wlosach_blog_urodowy_denko_nowosci

Witajcie dziewczyny, dziś czuję się meega szczęśliwa i dumna, bo jak zobaczyłam razem ile zużyłam przedmiotów to wydałam z siebie brzydkie słowo i od razu zrobiłam zdjęcia 🙂


Co mi się udało w październiku zużyć?

>Denka i nowości w całej historii bloga 

DENKO

1. Żel do mycia twarzy rumiankowy Sylveco – niesamowicie wydajny, bardzo dobrze wszystko zmywał, cudownie się pienił – przy używaniu szczoteczki super, niestety zapach bardzo nie mój, chociaż dało się wytrzymać, wydaje mi się albo i nie, że czasami bardzo wysuszał mi skórę i ją ściągał. Jeśli żel z Biedronki się nie sprawdzi, prawdopodobnie kupię ponownie.
2. Ziaja balsam nawilżający Blubel – zapach był tak niesamowicie owocowy i cudowny, że od razu go pokochałam! Świetnie nawilżał, pompka się nie zacinała, choć pod koniec musiałam ją odkręcić i wyciągać palcami 😛 Nie wiem czy jeszcze kupię, bo mam ogromny zapas, ale ogólnie balsamy z Ziaji lubię i w przyszłości będę używać Ziajkowe.
3. Suchy szampon Batiste – chyba nie ma co wiele pisać, zapach super, działanie super, pojemność super. Mam zapasy.
4. Szampon pokrzywa zwyczajna z Green Pharmacy – super oczyszczający szampon, nie kołtunił włosów ani nie plątał, pod koniec czułam swędzenie więc dolałam trochę soku z aloesu i do końca już służył mi cudownie. Nie kupię ponownie na razie, bo chciałabym przetestować Barwę ziołową.

 

1. Tusz do rzęs Maybelline Collosal Volum Express 100% black – jeden z moich ulubionych tuszy do rzęs, niestety ten wyjątkowo szybko zasechł. Normalnie robi mi firankę z rzęs, są czarne, pogrubione, uniesione i podkręcone. Na razie tusze mam, więc nie kupię i myślę że bardziej będę się skupiać na tuszu Lovely Pump Up.
2. Kredka/konturówka Precision z Bell, nie pamiętam numeru – kolor się zjadał, wyglądałam wulgarnie i non stop tworzył mi suche skórki na ustach :/ Nigdy więcej.

 

1. Żel pod prysznic Fa Sensual&Oil oleje arganowy, marula i migdał – bardzo szybko się skończył, zapach cudowny, najcudowniejszy na świecie, ale bardzo szybko się rozchodził w powietrzu, trochę wysuszał skórę. Nie kupię więcej. 
2. Maska do twarzy dziegciowa Bania Agafii – starczyła mi na wiele miesięcy, bardzo fajne opakowanie, super tonizowała i oczyszczała skórę, prawdopodobnie kupię tą lub inną wersję.
3 Maseczka do twarzy oczyszczająca z zieloną glinką – nie pamiętam firmy – bardzo dużo jak na dwa użycia, okropnie się ją zmywa i czuję takie skórki na twarzy po zmyciu, które się rolują. Nie kupię więcej, ale mam chyba drugą część saszetki. Gdzieś.
4. Krem do twarzy tonizujący z zieloną herbatą Bioluxe – mega tani krem, mega nawilżający, szybko się wchłania, na długo starcza. Uwielbiam go, na pewno kupię jeszcze raz obie wersje (zielona herbata i aloes) ale dopiero na wiosnę, na zimę są za lekkie.

A teraz…

NOWOŚCI

 Pamiętacie jak obiecałam, że w tym miesiącu nie kupię nic z kosmetyków? Nic nie kupiłam i nic nie wydałam 🙂 To co widzicie dostałam w prezencie od apteki.

Najbardziej mnie ciekawi odżywka do rzęs. Zobaczymy jak się sprawdzi, bo już zaczęłam używać 🙂

A u Was ile zużyć? Ile kupiłyście? Zmieniacie na jesień pielęgnację całą czy tylko pojedyncze kosmetyki?

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

16 thoughts on “Recenzje – denko + nowości – październik 2015”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *