Każda Panna Młoda czasem się zastanawia jak ostatecznie będzie wyglądać jej fryzura ślubna. Co jeśli się rozpadnie?  Co jeśli fryzjerka się nie popisze? Albo co gorsza – nie pojawi w ogóle? Czy jest możliwość, aby przygotować się nie tylko psychicznie na takie wyzwanie jak samodzielnie wykonana fryzura ślubna? Oczywiście, że jest! 

Czemu warto się przygotować na taką ewentualność?

Jest to szczególnie ważne w momencie, gdy nie zapisujesz się na fryzurę próbną. Nie masz pojęcia jak w dniu zero fryzura będzie się trzymać, nie wiesz czym będzie utrwalana, nie wiesz nawet jak ostatecznie ma wyglądać, bo nie można przewidzieć co się stanie. Wiele się ostatnio słyszy, że fryzjerka, która miała czesać w dniu ślubu Ciebie i przykładowo dwie inne osoby spóźnia się, a gorsza nie pojawia się w ogóle. Bez ostrzeżenia, bez uprzedzenia, bez żadnego telefonu wcześniej i wyjaśnień, bez żadnego przepraszam. Nie wiem jak muszą się czuć w takiej chwili Panny Młode. Ja bym pewnie spanikowała, gdyby nie jedna sprawa. Moja mama. Potrafi wyczarować nie jedną fryzurę od podstaw, o wiele lepszą niż niektóre fryzjerki. Sama rzadko próbuję nowe i wymyślne fryzury, jednak nie grzeszę beztalenciem. Jeśli by było trzeba, to również bym zrobiła sobie fryzurę ślubną. Na szczęście moja fryzjerka jest osobą profesjonalną, więc nie boję się takiej sytuacji. Jednak, gdy istnieje ziarno niepewności…

 

Jak się przygotować do zrobienia fryzury ślubnej samodzielnie?

  • wybierz fryzurę (awaryjną) – dobierz fryzurę taką, jaką jesteś w stanie zrobić sama lub z pomocą mamy/świadkowej. Może to być niskie upięcie, może to być warkocz, mogą to być rozpuszczone włosy, jeśli w takich czujesz się najlepiej. Oczywistym jest, że trzeba liczyć się z tym, jakie są nasze włosy. Jeśli są grube, sztywne i niepodatne – raczej burza loków się nie uda a włosy rozprostują się w ciągu kilku godzin. Cienkie włosy i kucyk? Też raczej nie bardzo, ponieważ raczej nie chcemy podkreślać naszego mysiego ogonka. Proste włosy jak druty nie będą się trzymać po zakręceniu, a naturalne loczki po wyprostowaniu mogą się puszyć i ponownie falować. 
  • narzędzia do stworzenia fryzury – jeśli zamierzasz mieć wyprostowane włosy, powinnaś poszukać dobrej prostownicy. Nie musisz kupować nowej, wystarczy pożyczyć od koleżanki czy przyjaciółki. To samo z lokówką, termolokami czy innymi urzędzeniami Przetestuj jak zachowują się Twoje włosy, jak reagują na pogodę, jak długo włosy są proste lub jak długo loki się trzymają (koniecznie przy jakich warunkach) oraz czy skręt Ci odpowiada. Sposobów na zakręcenie włosów są setki, nie kłamię. Każdy z nich zostawia włosy z różną fakturą, różnym sposobem skrętu lub falowaniem, potrzebne są do nich różne akcesoria (np chusteczki nawilżane, ręcznik papierowy, skarpetki, opaska materiałowa na włosy, wałki w przeróżnych rozmiarach i inne). Przetestuj wszystkie sposoby i skompletuj urządzenia, określ co dokładnie będzie Ci potrzebne.
  • akcesoria i kosmetyki do stworzenia fryzury – gdy określiłaś, jaką fryzurę chcesz, jesteś w posiadaniu urządzeń niezbędnych do wykonania „obróbki cieplnej” włosów, możesz zacząć kupować dodatki i akcesoria. Co może być przydatne? Wsuwki, gumki do włosów ciasne, gumki recepturki (przezroczyste są delikatniejsze, czarne zazwyczaj mocniej trzymają), wypełniacze do koków  i upięć, grzebyk lub szczotka do tapirowania, wszelkie dodatki typu opaski, ozdoby do włosów, welon, kosmetyki nabłyszczające, pianka do włosów, lakier do włosów, żel lub guma, kosmetyki podbijające skręt czy prostujące…. 
  • ćwicz, ćwicz, ćwicz – to jest klucz do sukcesu. Najlepsza jest nauka przez powtarzanie, więc im więcej razy zrobisz jakąś fryzurę, tym szybciej, sprawniej i lepiej będzie Ci to wychodzić za każdym kolejnym razem. Są osoby, które perfekcyjnego kłosa zrobią za pierwszym razem, inne będą musiały ćwiczyć kilkanaście razy. Nie warto się jednak poddawać, gdyż każda próba zbliża do sukcesu, ale również zostawia umiejętności na kolejne lata. Ważne są również modyfikacje wprowadzane do fryzury, gdyż może się okazać, że lepiej Ci w welonie niż w ozdobie do włosów, którą planowałaś założyć do rozpuszczonych włosów i musisz kombinować jak zamocować na nich welon. 

 

KILKA TRIKÓW, KTÓRE POMOGĄ CI W WYKONANIU WYMARZONEJ FRYZURY ŚLUBNEJ

  • Jeśli masz cienkie włosy, a marzy Ci się fryzura pełna objętości? Mini karbownica użyta na włosy przy skórze głowy niesamowicie pomaga cienkowłosym poprzez dodanie faktury fryzurze oraz ogromnej objętości.
  • Jeśli Twoje włosy po umyciu i wysuszeniu mocno się puszą – umyj je dzień wcześniej, o ile jest taka możliwość. Wtedy natura zrobi swoje, a włosy się nieco „uklepią” i wygładzą.
  • Sama mam ten problem – ciężkie i bardzo gładkie włosy nie są sprzymierzeńcami loków, które oklapną po godzinie. Zazwyczaj olejuję włosy przed myciem, a po umyciu nakładam odżywkę. Moja fryzjerka natomiast myje mi włosy jedynie szamponem (dwa razy). Włosy są co prawda nieco skołtunione i nie chcą się rozczesać, ale są bardziej chropowate, przez co skręt się trzyma duużo dłużej.
  • Wszelkie zabiegi termiczne stosuj tylko i wyłącznie na całkowicie suchych włosach.
  • Jeszcze jeden trik na objętość – w sprzedaży znajdziesz pewien proszek, który stosuje się na włosy przy skórze – szybki masaż i objętość się pojawia!

 

INSPIRACJE

 

Zdecydowałabyś się zrobić sobie sama fryzurę ślubną? 


Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

 NAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

 

5 thoughts on “Ślub – fryzury ślubne i weselne krok po kroku. Zrób ją sama!”

  1. Śliczne są te fryzury! Jak byłam mała zawsze chciałam mieć taką głowę do czesania z niemieckiego katalogu bo u nas jeszcze nie było. To takie niespełnione marzenie z dzieciństwa. Na szczęście mam córkę, co prawda muszę się prosić żebym mogła jej coś porobić z włosami ale dobre i to Czasem pozwala

  2. Bardzo lubię takie fryzury. Mimo, że są ślubne to lubię taką zrobić na co dzień lub na jakieś większe wyjście. Jednak większości z nich nie jestem w stanie wykonać, ponieważ mam włosy do ramion i są bardzo, ale to bardzo grube i mam ich dużo. Ale teraz zapuszczam, jak tylko będę miała jakieś wyjście wrócę do tego posta. 🙂

    Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym pisaniu bloga 😉

  3. Śliczne są te fryzury, które proponujesz! Ja znam bardzo fajną i konkretną fryzjerkę, ale wiadomo, nawet najlepszej może się zdarzyć, że nie będzie mogła nas uczesać chociażby z problemów rodzinnych… w każdym razie fajnie, że masz utalentowaną mamę;) zawsze lepiej mieć kilka alternatyw!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *