barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

Zapewne zastanawiasz się nad użyciem żywych kwiatów jako dekoracji swojej fryzury ślubnej. Czy to dobry wybór? A jak zwiędną? Zdecydować się czy nie? Oczywiście, że się zdecydować! Należy jednak pamiętać o kilku ważnych zasadach, wtedy kwiaty zamiast szpecić – będą zdobić!


Zasada numer 1

Dobry florysta zadba o to, żeby kwiaty były przechowywane w odpowiedniej temperaturze (czyli poniżej 20 stopni Celcjusza). Kwiaty powinny zostać kupione jak najpóźniej i jak najpóźniej przycięte do długości, którą wybrałyśmy. Dobierze również rodzaj mocowania do włosów i przygotuje kwiat, który powinien oczywiście być rozwinięty.

Zasada numer 2

Fryzjerka jako osoba odpowiedzialna za nasze uczesanie MUSI wiedzieć, jaką fryzurę dobrać do: naszej twarzy, figury, sukni ślubnej, biżuterii oraz naszego zamysłu. Musi wiedzieć jakie kwiaty dobrać do powyższej fryzury, i co jeszcze ważniejsze – jak je przymocować, abyś mogła bawić się do białego rana. Z kwiatami we włosach, nie gdzieś na stole.

Zasada numer 3

Kieruj się sercem. Na zdjęciach poniżej znajdziesz wieeele inspiracji co do ułożenia włosów, formy dekoracji czy nawet rodzaju mocowania. Możliwości jest ogrom, ale będziesz wiedziała, która fryzura jest „Twoja”.

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

Dodatkowo specjalnie dla Was skleiłam inspiracje grzebyków, które możecie zrobić same 🙂 Jak zamontować na tym grzebyku żywe kwiaty? Pierwsze co mi przyszło na myśl, to przyklejenie za pomocą gorącego kleju. Kiedyś robiłam podobne artystyczne rzeczy i klej na gorąco to prześwietna sprawa! A jak łatwo to zrobić 🙂

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

barbeo_blog_barbara_maciejewska_fryzury_slubne_z_zywymi_kwiatami_fryzury_na_wesele (9)

Jakie zamierzacie mieć fryzury na swoim ślubie? Jakie macie zdanie na temat żywych kwiatów we włosach?

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

6 thoughts on “Ślub #8 – Fryzury ślubne z żywymi kwiatami”

  1. Ja miałam żywe kwiaty we włosach: różyczki, goździki i gipsówkę. Wyglądały pięknie, żywe kwiaty to cudowna sprawa 🙂 jak je wyjmowałam o 5 czy 6 rano to już trochę zwiędły, ale o tej porze to już kto to widział? 😀

      1. Basiu, taki tam update, nie wiem, czy się przyda, ale może 😉 Robiłam teraz sesję ślubną, fryzurę już robiłam sobie sama, ale też wpięłam żywe kwiaty, bo po prostu je lubię. Znów białe goździki, róże i gipsówka. Już nie przygotowywane specjalnie przez florystki, po prostu kupiłam w kwiaciarni kilka gałązek i tyle. Bezdyskusyjnie najlepiej trzymają się goździki, po 9 godz sesji, dojazdów itp, gipsówka i różyczki lekko przywiędły, a goździki wyglądały jakby dopiero wyjęte z wody. Te kwiaty na wesele są chyba jakoś specjalnie przygotowywane, ale test na takich „zwykłych” pokazał mi już nie raz, że goździki są mega trwałe. Może np margerytki też się trzymają dobrze, ale ich nie lubię.
        Kiedyś używałam tego samego goździka przez 3 dni z rzędu – wkładałam na imprezę, a dzień do wody i nic mu nie było 😀

  2. ” na głowie kwiecisty ma wianek! ” :Dmi się raz marzy biało niebieski, a raz czerwono biały i masz babo placek. Tera jeszcze Ty dorzuciłaś 3 grosze do mojej męki, bo tyle pięknych inspiracji ! Tak poza tym trafne spostrzeżenia Basiu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *