Zima jest porą roku, w czasie której nasze włosy są wystawione na bardzo niską temperaturę, przyklap dzięki czapce, ściskanie szalikiem i przycinanie suwakiem. Jak tego uniknąć?

 

http://www.adamlawnik.pl/zdjecia/kampinoski.php


Główne sposoby, aby zimę włosy przeżyły w stanie nienaruszonym:
1. Zabezpieczanie 
Mówię tu głównie o olejach i silikonach. Zima będzie łaskawsza, jeśli prewencyjnie  podejdziemy do odżywiania naszych włosów i ich zabezpieczania. Gdy rano widzę, że włosy mi się puszą wcieram dosłownie kapkę serum silikonowego w końcówki. Natomiast codziennie wieczorem w końce wcieram kropelkę zagrzanego w rękach oleju i go wprasowuję.
2. Noszenie czapki
Jest ważne nie tylko dla naszego zdrowia, ale też dla naszych cebulek! Temperatury minusowe i mróz nie sprzyjają nikomu i niczemu, nasze włosy łatwo mogą zwyczajnie zamarznąć i się połamać. Dodatkowo częste zmiany tempreatur, gdy wychodzimy z domu na dwór i na odwrót mogą powodować nadwrażliwość włosów, ich suchość, łamliwość i zniszczenia. Najważniejsze jest mieć czapkę, a jeśli chcemy być świetnie zabezpieczeni przed zimnem, to najlepiej wybrać te z naturalnych materiałów.
3. Dokładne wysuszenie włosów
Nie ma opcji, żebyście wyszły jeszcze z wilgotnymi włosami. Jeszcze raz powtarzam – zdrowie, po drugie struktura może ucierpieć. Gorąca tepreatura z suszarki również nie jest najlepszym wyjściem, dlatego stawiam na suszenie chłodnym nawiewem lub samoistne wyschnięcie.
4. Fryzura
Warto nosić takie fryzury, aby po zdjęciu czapki nie wyglądać jak chewbacca. Najlepiej coś upiętego, np koczki, warkocze. Rozpuszczone włosy na zewnątrz będą bardziej narażone na działanie temperatury i dodatkowo będą się plątać na wietrze i niszczyć ocieając o szalik czy kurtkę. Nie radzę w zimie zbyt często używać lokówki czy prostownicy i nadużywać kosmetyków do stylizacji.
5. Olejwanie
No tu chyba nie muszę wyjaśniać, olejowanie sprawiło że moje włosy po samym ich umyciu wyglądają TAK. Odżywianie, ochrona i regeneracja włosów w jednym.

Inne tricki przydatne zimą
+warto czapkę przepłukać w płynie do tkanin, tak aby się nam włosy nie elektryzowały, równie dobrze można spryskać od środka czapkę sprayem antystatycznym, choć ja nie cierpię jego zapachu
+super jeśli silikonowa pielęgnacja Ci sprzyja, maleńka kropelka odżywka wtarta we włosy na sucho potrafi natychmiastowo ujarzmić lwią grzywę po zdjęciu czapki
+w samochodzie nie włączaj od razu największego i najcieplejszego nawiewu, skoro od tego aż bolą oczy to jak musi wysuszać włosy?
+nawilżanie powietrza w otoczeniu, np nawilżacze czy mokre ręczniki na kaloryferach
+uwielbiam ulepszanie mojej pielęgnacji w postaci dodatków do masek, np sok z aloesu czy gliceryna, ja uwielbiam takie mocne, aż ciężkie nawilżenie, spróbujcie
+warto wybrać łagodniejszy szampon, o ile taki Wam służy

 

A Wy jak zabezpieczacie swoje włosy zimą? Nosicie czapki czy jednak na złość mamie nie? 😀

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

6 thoughts on “Jak chronić włosy w czasie zimy?”

  1. Stosuję się praktycznie do wszystkiego co napisałaś. Mimo, że poruszam się głównie samochodem to czapa musi być. A ciepłego nawiewu nie idzie włączyć od razu, najpierw musi mi się nagrzać silnik:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *