Ostatnimi czasy, będąc długie godziny w domu, zastanawiałam się jak osiągnąć swoje wymarzone włosy. Wiele osób mające przepiękne włosy podziwiam i się zastanawiałam jak powinny wyglądać włosy idealne, jak je osiągnąć i właściwie – po co?

Polskie spojrzenie na włosy idealne

Wielokrotnie na blogach widzę zmagania dziewcząt z pielęgnacją włosów. Pokazują nowości, przeprowadzają eksperymenty, wstawiają NDW i każda z nich ma swoiste zasady jak o włosy dbać. Według większości Polek najpiękniejsze włosy to te naturalne, bardzo zdrowe, długie, nie prostowane i nie kręcone. Zauważyłam, że dziewczyny, które odkładają na bok suszarkę, prostownicę, lokówkę i inne sprzęty uważają, że tak ma być i tak wyglądają najlepszy sposób, aby piękne włosy osiągnąć. ALE.
 
Gorzej jeśli nie masz niesamowicie prostych włosów lub pięknie skręconych. Ja mam włosy, które lubią się wywijać na wszystkie strony, a jeśli próbuję plunkingu to moja prawa strona jest pokręcona a lewa ledwo się wygnie. No i co wtedy? Nie mogę powiedzieć, że mam piękne czy idealne włosy. Podziwiamy te, które WYGLĄDAJĄ na wymodelowane, są symetryczne, bez żadnych wad, pięknie błyszczą no i nie mają rozdwojonych końcówek.
 
W Polsce widać dosyć spory nacisk na to, żeby włosy na co dzień zostawić w spokoju, wiążąc w koczka czy warkocza a stylizować jedynie na większe uroczystości. Ogólnie stylizacja jest odbierana niezbyt dobrze. Zresztą, wystarczy spojrzeć na ilość recenzji kosmetyków do włosów pielęgnacyjnych a na ilość tych do stylizacji. O ile w makijażu chętnie dzielimy się trikami to w sprawie włosów jest tego bardzo mało. Równie rzadko widać na ulicach pięknie wystylizowane fryzury. Tak po prostu, na co dzień. Prędzej długie włosy spięte w warkocza lub kucyka.
 
A co gdy włączamy anglojęzycznego beauty YouTube? Ogrom tutoriali na fryzury, przepiękne fryzury i włosy na większości vlogerek beauty. O dziwo ponad 90% tych dziewczyn włosy stylizuje, kręci, prostuje, suszy i uważa że stylizacja jest równie ważna co pielęgnacja. O wiele częściej na blogach i vlogach angielskojęzycznych widujemy recenzje kosmetyków stylizacyjnych, znajdujemy wiele trików i podpowiedzi, jak włosy stylizować, żeby to świetnie wyglądało.
U nas jest to trochę traktowane po macoszemu, albo może brak nam wyobraźni? A może nam się nie chce?
Nie wiem, nie mi to roztrzygać.
 
 
 
 

A jak wyglądają włosy idealne według mnie?

 
Szczerze mówiąc mój ideał pokrywa się z tym typowo polskim ideałem.
Moim małym marzeniem są włosy długie, tak do talii – może dłuższe, grube, zdrowe, w naturalnym kolorze, gęste i bardzo błyszczące.
 
Co do fryzur i stylizacji – jestem bardzo leniwa. Lubię czasem zaszaleć i zapleść coś innego niż zwykły warkocz, delikatny koczek czy bardzo elegancki warkocz – przekładanka. Jest jedno ale – zazwyczaj ludzie komplementują moją inwencję, jednocześnie zakopując motywację pytaniem „ale po co się tak stroiłaś”. No niby nic, niby jedynie wyjście do ludzi, ale ja jestem typowym człowiekiem domu.
Rzadko wychodzę, ale kiedy już to robię to staram się wyglądać ładnie, ubraniem, makijażem czy fryzurą.
Natomiast do pracy i na co dzień królują warkocze, koczki i kucyki. Nie lubię kiedy moje włosy są rozpuszczone, ponieważ nienawidzę jak wchodzą mi w oczy czy usta. Z drugiej strony, kiedy idę do sklepu po bułki to nie chce mi się nic robić ze sobą i zakładam dres, rozpuszczam te nieszczęsne włosy i się nie maluję – wtedy natomiast wszyscy pytają czy jestem chora, bo słabo wyglądam.
Tak źle i tak niedobrze.
 
W skrócie – wszystkie chcemy wyglądać perfekcyjnie, lubimy patrzeć na ładne włosy a same robimy całkiem co innego. Tylko dlatego, że komuś się chce stylizować włosy, a nam nie.
Gdzie logika? Gdzie sens?
 
Ja postanowiłam trochę przewartościować swoje priorytety i zamiast dążyć do pięknie błyszczącej  i bujnej i fantazyjnej fryzury postanowiłam zostać na ziemi – zapuścić włosy, wrócić do swojej ukochanej fryzury – warkocz z kucyka – i na tym skończyć. Piękne włosy zostaną pięknymi włosami, ale już nie będę na nie patrzeć jak na cel do osiągnięcia a raczej na coś pięknego do oglądania.
 
Przez ostatnie tygodnie w domu (przez chorobę) bardzo doceniłam tą naszą polską naturalność i stwierdziłam, że polubię swoje połamane włosy stojące na wszystkie strony i zaakceptuję, że czasem po prostu wyglądają źle, a czasem dobrze.
 
 

Kto ma włosy idealne?

 
 
 
 
 
 
 
A Wy jakie macie włosowe marzenia i włosowe ideały?

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

 

 

13 thoughts on “Jak wyglądają włosy idealne?”

  1. Moim marzeniem jest zapuścić włosy. Nie mowie, ze do talii czy dłuższe. Marże, by moje włosy sięgały przynajmniej do połowy pleców. Wiem, ze nigdy nie beda specjalnie grube- tego zmienić nie umiem. Dla mnie jednak to, czy włosy sa proste czy kręcone nie ma znaczenia. Włosy idealne to te, które naturalnie są miękkie, błyszczące, po prostu zdrowe 🙂

  2. U nas jest zupełnie inna mentalność niż w Ameryce np. My sobie chodzimy po bułki codziennie, bo mamy wszystko pod domem, a u nich w większości wszędzie jeździ się autem, a zakupy robi ogromne, żeby mieć zapas. Poza tym wszędzie są dość spore odległości.
    Dla mnie ideałem włosów jest Ariana Grande- włosy długie, mocne i błyszczące. Zwykle ma jedną fryzurę, w której doskonale wygląda i chwała jej za to 😉
    Sama też doszłam do tego etapu włosomaniactwa, że włosy są dla mnie, a nie ja dla włosów. Fajnie jest o nie dbać, ale fajnie, żeby się czymś odpłaciły. Stąd pozwalam sobie je zakręcić na lokówkę i czuję się pewniej i ładniej. Warkocze mi tak nie wychodzą, a koki mam wrażenie że powodują ból głowy ;P Myślę, że nie ma co wariować- jedno zakręcenie włosów w tygodniu czy raz na dwa tygodnie ich nie spali, tak samo jak intensywna pielęgnacja przez tydzień też niewiele da.

  3. Ja juz wyzbyłam sie włosowych marzeń. Mam bardzo rzadkie i cienkie włosy i o braku stylizacji nie moze byc mowy, bo wygladam… no raczej NIE WYGLADAM:)

  4. Czy ja wiem, czy w Polsce nasisk aby nie stylizować? Ja nie zauważyłam. Bardziej uważam, że ludzie tego nie robią z braku czasu. Ja zwyczajnie rano go nie mam, szybko wiążę włosy i tyle…

    1. W Polsce a konkretnie w polskiej blogosferze – "pierwsze kroki do pięknych włosów to przede wszystkim odstawienie sprzętu do stylizacji" i na wielu blogach się to powtarza. Baa, nawet na moim 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *