Co gdy masz dość? Co jeśli nie chcesz przeżywać swojego życia tak jak do tej pory? Niby nic się nie zmieniło a już nie możesz i nie chcesz tego ciągnąć. Zacznij od swojego otoczenia.

Nie mówię o kończeniu znajomości, przeprowadzce czy wywalaniu pieniędzy na remont mieszkania.
 
1. Zmień swoje otoczenie – zrób coś inaczej. 
Dopadła Cię rutyna, codziennie o 6:27 zalewasz kawę ziewając i wyglądając przez okno obserwując ludzi na spacerach ze zwierzakiem. Pff, deszcz pada, jak im może się tak chcieć. Niesmacznie przeżuwasz śniadanie i równo o 6:55 wychodzisz z domu idąc jak zwykle tą samą drogą na autobus.
Wchodzisz do pracy jak zwykle spóźniona. Siadasz, robisz to co masz robić, w przerwie na obiad plotkujesz i obgadujesz. Temat się urywa bo każdy zaszywa się w swoim mózgu i myśli jak mu źle, no i dalej narzeka w myślach na cały świat – a właściwie na swoje życie.
 
Dlaczego narzekamy? Dlaczego nie zauważamy, że czas ucieka nam między palcami? Dlaczego mamy marnować go na (codzienny) poniedziałkowy zły humor? Nie ma po co!
Jeśli wiesz, że nie możesz wyrwać się od swojej pracy czy znajomych, mieszkania, zrób coś dla siebie – wyjdź rano na spacer i zagadaj właściciela tego małego zwierzaka. O cokolwiek. Powiedz coś miłego a usłyszysz coś miłego i dzień od razu stanie się lepszy.
 
 
2. Zmień siebie. 
Pobiegaj, idź do pracy na pieszo. Kup czerwone szpilki i je załóż. Zadbaj o siebie, zadbaj o swoje ciało, zdrowie, samopoczucie. Mały gest dla samej siebie a pozytywne nastawienie gwarantowane, chociaż na chwilę.
 
Gdy zaczniesz robić coś dla siebie, DOCENIAĆ siebie, to samo zaczną robić inni – wszyscy wokół. Bo skoro robisz wrażenie takiej co jest pewna siebie, to jak można takiej nie docenić?
Człowiek obserwujący kogoś kto jest szczęśliwy (albo chociaż tak wygląda) będzie do takiej osoby nastawiony pozytywnie, będzie chciał się dowiedzieć czemu i jak to się stało, że jesteś szczęśliwa. Najbardziej dekoncentrująca odpowiedź – bo życie jest piękne. Jeden popuka się w głowę i najchętniej wyśle do wariatkowa, drugi się zastanowi i chociaż pomyśli nad sobą.
 
3. Pomóż komuś.
Tak, na marudzenie najlepsze jest pomaganie, zaangażowanie się w coś. Zainteresowanie jakimś projektem lub większą sprawą odciąga od ciągłego myślenia na temat „moje życie jest do dupy”. Kiedy zapomnisz, że Twoje życie jest do dupy, przestanie być do dupy. Serio. Brak czasu, zajęcie to super sprawa. Dodatkowo minimum dwie osoby mają z tego korzyści.
 
 
4. Spraw sobie kota. Albo psa. Ale lepiej kota.
Zależy na czym bardziej Ci zależy.
Pies okaże Ci miłość i poświęcenie. Kot pokaże Ci swój tyłek i rozkaże się karmić.
W psie masz partnera do spacerów, do podróży. Kot natomiast będzie jedynie egoistą i pokaże Ci jakim egoistą jesteś, skoro wmawiasz sobie, że Twoje życie jest do dupy.
 
A tak na serio, zwierzak pozwoli Ci nauczyć się myślenia nie tylko o sobie i o swoich problemach, ale będziesz musiała wziąć pod uwagę, że NIE JESTEŚ SAMA. W wielu aspektach.
Nie tylko Ty się liczysz, nie tylko Ty masz źle, nie tylko Ty jesteś w centrum wydarzeń, nie musisz wszystkich naokoło zadręczać, że boli Cię głowa (albo sto innych części ciała jak moją byłą znajomą – cała rozmowa opierała się na tym, jak bardzo jest JEJ źle. Zgadnij czemu jest byłą) Uwierz mi, dzięki temu, że dasz dojść do słowa innym, może usłyszysz coś innego niż kolejne narzekania i znajdziesz swoją połówkę do odkrywania lepszego, kolorowego świata.
 
 
Post raczej o twardej i bezpośredniej wymowie, jednak z własnego doświadczenia wiem, że warto czasem przymknąć swoją litanię o niesprawiedliwości tego świata i odkryć nowych ludzi.
 
 
 
A Wy jakie rady dalibyście na początek osobie która chciałaby COŚ zmienić w swoim życiu?

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

13 thoughts on “Jak zebrać swoje życie do kupy?”

  1. Jak dla mnie super rady 😉 dodałabym jeszcze- nie hejtuj. Hejterstwo jest jednym z najgorszych nawyków, tak samo jak obgadywanie… Ja się właśnie z hejterstwa leczę 🙂

    1. O tak,tak, Gumi dodała do dobrej listy kolejną dobrą rzecz. Szkoda energii na negatywne emocje, lepiej ją przelać na zrobienie czegoś ze swoim życiem. Niestety, media nas trochę tego hejtu uczą, wystarczy zajrzeć na najpopularniejsze portale internetowe: najlepiej "schodzą" informacje o tym, że komuś coś nie wyszło. Lubimy się łechtać cudzymi porażkami. Dziewczyny, jak chcecie zmieniać się na lepsze to dużo fajnych artykułów znajdziecie na blogu Ania Maluje, np. oo taki http://www.aniamaluje.com/2014/01/11-nawykow-ktore-uczynia-ten-rok.html 🙂

  2. Uwielbiam Twój styl! 😀 u mnie też w życiu jakoś lepiej, odkąd mniej narzekam, więcej się ruszam i mniej przejmuje zdaniem innych. 🙂

  3. Ludzie narzekają, bo są egoistami. Twoje rady są genialne, bo skłaniają do pomyślenia o kimś lub o zwierzątku zamiast o sobie. A do tego małymi kroczkami do celu – najpierw robić małe zmiany, a potem przechodzić do większych. Niewielu jest ludzi, którzy z dnia na dzień rzucają wszystko i wywracają swoje życie do góry nogami. Ja sama potrzebuję zmian, ale nie potrafię się w sobie do nich zebrać. Jestem bardzo podatna na ludzkie emocje i jeśli ktoś ciągle chodzi załamany i narzeka (często bez większego powodu), dostaję szału i również się dołuję. Nie potrafię sobie z tym radzić, z takimi wampirami energetycznymi – one odbierają mi chęć do zmian. No, może chęci nie, ale siłę do zebrania się na pewno. Wstaję rano i mówię "dzisiaj wszystko zmienię", a po kilku godzinach spędzonych z wiecznie niezadowoloną koleżanką, odechciewa mi się żyć. I potwierdzam, że pies pomaga. Kiedy wracam do rodzinnego domu, gdzie mam ukochanego pieska, zapominam o problemach całego świata, przytulając się do niego i patrząc w jego oczy, które pokazują mi głęboką i bezinteresowną miłość. :))

  4. Ciągłe narzekanie, zaglądanie innym przez okno, plotkowanie… Jak już zaczyna się tak dziać, znaczy, że życie nasze staje się ubogie 🙂
    I faktycznie, dobrze jest zacząć zmiany od siebie, swojego otoczenia. Zmienić postrzeganie życia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *