Siemanko, cześć i czołem w ten piękny Wielkosobotni poranek! Już jakiś czas temu chciałam rozpocząć sobie taką domową „akcję” zapuszczania i olejowania włosów, ale zebrać się nie mogłam. Teraz jest blog i jest motywacja. Sprawdź co planuję 😉

KWIETNIOWE OLEJOWANIE WŁOSÓW

Moje włosy są zdrowe, krótkie i nie wymagają ode mnie ogromnych nakładów pielęgnacyjnych, a olejowanie włosów ma mi jedynie pomóc z rozczesywaniem i nadać włosom blasku.

Czego będę używać?
-olej z pestek winogron na długość włosów
-olej rycynowy na skalp (nie przy każdym myciu)
-olej kokosowy na długość włosów

Jak będę używać?
Mój sposób na olejowanie włosów to nalanie niewielkiej ilości oleju do miseczki, podgrzanie w mikrofali i nałożenie na wilgotne włosy oraz wmasowanie bardzo ciepłego olejku w skalp. Masuję przez dłuższą chwilę. i związuję w małego koczka lub kitkę. Po kilku godzinach moczę włosy i nakładam na nie jakąś odżywkę, aby olej zemulgować i potem myję delikatnie szamponem sam skalp. Później na włosy nakładam już tylko serum zabezpieczające końcówki i odżywkę w sprayu używam na skalp.

Kiedy będę używać?
Przy każdym myciu olejowanie, co drugie mycie olejowanie skalpu olejem rycynowym.

KWIETNIOWE ZAPUSZCZANIE WŁOSÓW

Jakie mam włosy już czytaliście, jednak tu będę się skupiać na skalpie i na działaniu wewnętrznym, czyli odżywianie i suplementy.

Co będę stosować?
-Calcium Pantothenicum *3 tabletki dziennie
-siemię lniane codziennie do owsianki
-odżywka Jantar na skalp po myciu
-picie dużej ilości płynów
-kompleks witamin w tabletkach – Falvit
-Humavit Z i Humavit V
-nakładanie na skalp olej rycynowy przy co drugim myciu
+zdrowe odżywianie

Obecna długość włosów : 1 kwietnia 38cm

Moje obecne zdjęcia:

zapuszczanie włosów olejowanie włosów (1)

zapuszczanie włosów olejowanie włosów (2)

zapuszczanie włosów olejowanie włosów (3)

Mam nadzieję, że mój miesięczny przyrost będzie minimum na poziomie 2cm-3cm przy tak wzmożonej pielęgnacji wewnętrznej jak i zewnętrznej.

Po miesiącu wkleję zestawienie i moje odczucia do sposobów jakimi będę się posiłkować, zobaczymy jak mi pójdzie i jak to włosy przeżyją 🙂

życzę Wam wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkanocnych, zdrowia i radości oraz pięknego i wesołego czasu, który spędzicie ze swoimi bliskimi,  mokrego dyngusa i żebyśmy nie lepili śnieżnego zajączka!

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

18 thoughts on “Kwietniowe olejowanie i zapuszczanie włosów”

    1. Falvit biorę z racji witamin, ponieważ mój organizm nie wchłania tyle z pożywienia ile powinien, także jem witaminy jak cukierki. Ale faktycznie paznokcie się poprawiły 🙂

      Wesołych Świąt!

    1. Ja olej stosuję już chyba na wszystko – włosy, paznokcie, ogólnie dłonie, jako balsam, jako krem na noc, na rzęsy i brwi (cudownie teraz mi się rzęsy maluje!), do stóp i tak dalej i tak dalej 😀
      Dziękuję :*

    1. Szczerze mówiąc, gdy nakładałam za mało, nie widziałam efektów a ostatnio im więcej tym lepiej wyglądają 🙂
      Mam nadzieję, ze znajdziesz swój ideał olejowy :p

  1. Życzę powodzenia. Sama mam ten olej kokosowy od KTC, wcześniej jakoś się z nim nie dogadywałam. Przez ostatnie tygodnie obniżyła się jednak porowatość moich włosów i aktualnie sprawia, iż stają się miękkie, lśniące i lejące! Ah, ma się ten rym.. A Humavit u mnie nie działal. :<

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *