W tamtym tygodniu herrbata z bloga Porady Herrbaty rzuciła nam włosowe wyzwanie – Naked Hair Challenge, czyli pokazanie swoich włosów umytych jedynie szamponem. Beż żadnych masek, olejów, odżywek, serum. Żadnych silikonów, żadnych ekstraktów, NIC, co by mogło zaburzyć obraz tego, jak włosy wyglądają… naprawdę.

Czasem się śmiejemy z dziewczyn, które nakładają na włosy miliony kosmetyków, maziają włosy olejem, doczepiają włosy, stylizują je na co dzień. Ale nie wszystkim kobietom starczy odwagi, aby pokazać włosy nago. Niektóre nie wyjdą z domu bez makijażu. Czy to źle? Nie! Ważne jest tylko, aby wiedzieć jak wyglądamy NAPRAWDĘ 🙂

Ja do swojego mycia użyłam nowiutkiego Kallosa GoGo, który ma najkrótszy skład ze wszystkich moich szamponów. Dawno nie podcinałam końcówek i nieco się bałam, jak to będzie wyglądać, jednak nie jest to widok aż tak przerażający. Dla wzmocnienia efektu nie tylko nie wysuszyłam włosów, ale również ich nie czesałam. I tak oto wyglądają moje włosy nago, bez suszenia, bez czesania, w naturalnej postaci. 

EFEKT NA MOICH WŁOSACH PO UŻYCIU TYLKO SZAMPONU

Jak widać moje włosy są sztywne, wywijają się na różne strony. W niektórych miejscach widać jak bardzo chcą się falować. Nie są zbyt poplątane a stan końcówek wciąż uważam za bardzo dobry. Nie błyszczały się zbyt mocno, ale po uczesaniu wszystko wróciło do normy 🙂 Schły około 4 godzin, więc i tak wyglądają nieźle. I powiem szczerze, że nie poczułam zbyt wielkiej różnicy – błyszczały się, były miękkie, wywijające się, uparte, mięsiste, ale zaskoczyła mnie objętość! Była ogromna i co nie ruszyłam włosami – czułam się jak z lwią grzywą, nawet w odpowienim kolorze!

Czy w takim razie jestem zadowolona z efektów? No oczywiście, nic tylko dalej dbać o włosy, a może któregoś dnia się ustatkują? Albo wyprostują, albo zdecydują się falować 🙂

 

A Wy co myślicie o efekcie? Zdecydujecie się na taki eksperyment? Zapraszam na posta Herrbaty 😉 – WŁOSOWY NAKED CHALLENGE

 


Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

25 thoughts on “Włosowy Naked Challenge, czyli jak moje włosy prezentują się…nago!”

  1. Super! Czasem warto dać włosom odpocząć. 🙂 Fajnie, że pokazujesz je także bez tych wszystkich „dodatków”. 🙂 Chciałabym, żeby moje już były takie długie, chociaż z moimi lokami będę pewnie wyglądać jak Merida. 😀

  2. Przez jakieś dwadzieścia lat myłam tylko szamponem włosy Czasami wyglądały okropnie (np w czasach gimnazjum, kiedy upierdliwie je prostowałam…), a czasami świetnie (jak w czasie obu ciąży). Nigdy jednak nie wyglądały tak dobrze, jak od czasu, kiedy przerzuciłam się na szampony bez sls i cls w składzie + maska na włosy co drugie mycie. Teraz moje włosy to życie ❤ Zaczęłam Je nawet lubić
    Pozdrawiam serdecznie!

  3. ja często pozwalalm włosom odpocząć. ogólnie ostatnio używam mało kosmetyków bo tylko raz w tygodniu maska, szampon co drugi dzień i mleczko hmilk – mam kosmetyki z organicznewlosy.pl i nie narzekam 😉

  4. Widać, że o nie dbasz, bo brak jednokrotnej aplikacji maski/odżywki nie sprawiła, że włosy wyglądają źle;) Jak ja przypomnę moje „nagie” włosy sprzed 3-4 lat… masakra;)

  5. U mnie Naked Hair Challenge będzie dziś i mam nadzieję, że jutro pojawi się na blogu 😀 u Ciebie włosy wyglądają bardzo dobrze 🙂 obawiam się, że u mnie będzie kiepsko 🙂 ale chcę spróbować. Jestem bardzo ciekawa tego eksperymentu 🙂

  6. Oj, nie wiemy, czy te Twoje włoski kiedyś się na coś zdecydują. Nasze mysie futro też nie może, ani to proste, ani falowane… U nasady przyklapnięte i tłuste, na końcach spuszone i suche 🙂 Ot, takie rozwichrzone Myszy.

  7. Piękne masz te włosy i bardzo się cieszę, że sama tak uważasz, najważniejsze to widzieć swoje zalety! 🙂 Sama nie wiem czy zdecydowałabym się na tego typu „eksperyment”, głównie z obawy, że mogę zawieść się stanem moich włosów bez użycia odżywki i np. serum na końcówki. 🙂

  8. Ja myję włosy nawet dwa razy dziennie tylko szamponem mam podobną długość i moim problemem są końcówki i elektryzowanie włosów (nie zawsze ale jednak).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *