barbeo_blog_barbara_maciejewska_blog_o_wlosach_co_zrobic_aby_wlosy_mialy_objetosc_urodaiwlosy-5

Objętość włosów to rzecz, której pragną wszystkie kobiety, niezależnie od typu włosów. Poznaj sztuczki, które zwiększą objętość Twojej fryzury. 4 proste zasady pomogą wielu kobietom o cienkich włosach w dodaniu im u nasady objętości i lekkości. Nie są to na szczęście żadne wymyślne urządzenia, tylko reguły, które każda z nas może zastosować.


WYBIERZ ODPOWIEDNI SZAMPON

Odpowiedni szampon jest kluczem do objętości naszych włosów. Włosy powinny być odbite od nasady i lekkie aż po same końce. Powinien to być szampon oczyszczający, niezawierający zbyt wielu emolientów w składzie, gdyż z tego powodu włosy mogą zostać zbyt obciążone a nasza objętość zniknie w mgnieniu oka. Bardzo dużym plusem będzie, gdy szampon będzie bardziej proteinowy, niż humektantowy – proteiny są budulcem włosa i przez to delikatnie usztywniają włosy, unosząc je od nasady. Można wykorzystać ciekawy eksperyment – sama testuję ten sposób od jakiegoś czasu – na długość włosów nałożyć odżywkę a na samą skórę głowy i kilka centymetrów nałożyć szampon, poczekać chwilę i zacząć spłukiwać od samej góry, aby spływająca odżywka nie zetknęła się ze skórą głowy i „czystymi” włosami.

barbeo_blog_barbara_maciejewska_blog_o_wlosach_co_zrobic_aby_wlosy_mialy_objetosc_urodaiwlosy-5

NIE OBCIĄŻAJ WŁOSÓW

Jak to zrobić, aby włosy były lekkie a jednocześnie miękkie i nawilżone? Musimy w tym przypadku wybrać, czy chcemy nieziemską objętość, czy może wolimy jednak dociążenie i efekt tafli na włosach. Możesz wykonać mycie włosów metodą OMO lub OM, choć ja jestem bardziej za tą drugą wersją. Uwielbiam mieszanki kosmetyków, szczególnie miks odżywki lub maski i do tego olej (musi być lekki i dobrze zmywalny, np. kukurydziany, z pestek winogron lub rzepakowy). Na zdjęciach widzicie efekt mieszanki odżywki L’Oreala – Elseve Fibralogy i oleju rzepakowego. Bardzo lekkie i miękkie a jednocześnie bardzo puszyste i co się u mnie zdarza z racji ciężkości włosów – mają objętość. Faktycznie wydaje się, że jest ich więcej, dodatkowo są gładkie i mięsiste, co osobiście uwielbiam, a rzadko zdarza mi się to osiągnąć. Odżywkę polecałabym nakładać mniej więcej od długości ucha, w dół aż po same końce. Taką mieszankę trzymam na włosach zazwyczaj około 1 godziny. Zmyć należy chłodną wodą i poczekać aż podeschną same lub od razu zacząć suszyć chłodnym strumieniem w stronę końcówek, unosząc włosy przy samej nasadzie.

barbeo_blog_barbara_maciejewska_blog_o_wlosach_co_zrobic_aby_wlosy_mialy_objetosc_urodaiwlosy-2

DOBIERZ TYP FRYZURY

Oczywistością jest, że odpowiednio dobrana fryzura nadaje wymiaru naszej twarzy, ale również bardzo ułatwia poranną rutynę. Strzyżenie powinno być dobrane do tak wielu czynników, że naprawdę dobry fryzjer jest wręcz cudem na świecie. Porowatość, gęstość włosów, ich grubość, typ włosa, czy się kręcą lub czy się falują, jaką masz skórę głowy – przetłuszczającą się a może suchą? Fryzjer doradzi Ci jakich kosmetyków używać, sprzeda Ci najlepsze triki pomocne w pielęgnacji włosów. Tak więc mając cienkie i dosyć rzadkie włosy, a fryzjer proponuje je pocieniować – uciekaj nawet z fotela. Zawsze to powtarzam i osoby, które jednak miały ochotę uciec i tego nie zrobiły – niesamowicie żałują, że tego nie zrobiły. Włosy cienkie, rzadkie a w dodatku oklapnięte nie są najłatwiejsze w obsłudze, ale ich cieniowanie to bardzo zły pomysł. Cieniowanie jeszcze pogłębi wrażenie małej ilości włosów, końce będą przerzedzone i w efekcie będą smętnie wisieć, zamiast zdobić właścicielkę.
Natomiast dziewczyny z dosyć gęstymi włosami mogą sobie pozwolić na cieniowanie, jednak dosłownie na kilka – kilkanaście centymetrów od końcówek. Wtedy włosy się podniosą u nasady, gdyż zostaną nieco odciążone, a końce wciąż będą ładnie wyglądać. Cieniowanie jest również polecane przy włosach kręconych i falowanych, ponieważ ich układanie skraca się do kilku chwil, zamiast kilku żmudnych godzin machania szczotką i suszarką.

barbeo_blog_barbara_maciejewska_blog_o_wlosach_co_zrobic_aby_wlosy_mialy_objetosc_urodaiwlosy-1

WYMODELUJ WŁOSY

Skoro już przy szczotkach i suszarkach jesteśmy – modelowanie to chyba klucz do sukcesu, jeśli chodzi o objętość włosów. Jak zazwyczaj suszysz włosy? Rozczesujesz na mokro przyklepując włosy do głowy, suszysz gorącym strumieniem powietrza (żeby było szybciej) kierując go najpierw na końcówki, a może jeszcze gorzej – pod włos? Nie jest to najlepszy sposób.
Też tak kiedyś robiłam. Włosy, a jakże, były bardzo puszyste (raczej spuszone w złym tego słowa znaczeniu, miały objętość, ale przy okazji od gorącego powietrza były suche jak słoma i sztywne jak druty. Bardzo długo zajęło mi przekonanie się do zimnego lub chłodnego strumienia powietrza suszarki. Nie mogłam sobie uzmysłowić „jak zimnym powietrzem mam wysuszyć włosy?”. Gdy już się przekonałam – zyskałam nie tylko miękkie i bardzo błyszczące włosy, są również niesamowicie śliskie i gładkie a przez brak wysokiej temperatury – o wiele, wiele zdrowsze. Nie straciłam nic na ich objętości i puszystości, zaryzykuje nawet stwierdzeniem, że to jeszcze nabrało mocy. Szczególnie, gdy użyję jednej z odżywek, której zadanie to pogrubienie włosa, poprzez zatrzymanie w nim wody.

barbeo_blog_barbara_maciejewska_blog_o_wlosach_co_zrobic_aby_wlosy_mialy_objetosc_urodaiwlosy-4

A o co chodzi z zakazem suszenia pod włos? Już tłumaczę. Łodyga włosa ma budowę podobną do skóry węża – również posiada łuski. Gorąca temperatura mycia włosów jak i ich suszenia powoduje odchylanie się tych łusek od łodygi. Wtedy obserwujemy zmatowienie włosów, ich szorstkość oraz zwiększoną łamliwość i suchość. Dlaczego? Ponieważ woda (będąca oczywiście ogromnym procentem budowy organizmu człowieka – również włosów i paznokci!), która znajdowała się we włosie owymi łuskami po prostu uciekła, wyparowała. Używając chłodnej lub zimnej wody do płukania włosów po myciu i tak samo chłodnej temperatury suszenia włosów, domykamy łuski. Włosy stają się bardziej odżywione, gdyż wszystkie substancje zostają w środku, miękkie, błyszczące, śliskie. I o niebo zdrowsze.
Kolejną sprawą jest suszenie głową w dół. Zapewne wiele z Was tak robiło, jednak nie odniosło to pewnie efektów. Zapewne dlatego, że: używałyście zbyt wysokiej temperatury, robiłyście to pod włos oraz… nie stosując szczotki. Duża, okrągła szczotka to przyjaciółka każdej kobiety. Włosy przy koronie wystarczy delikatnie podnieść i zakręcić, to samo powinno się zrobić z kosmykami okalającymi twarz. Po wysuszeniu można użyć kilku dużych wałków, na 10-20 minut przed wyjściem, a na pewno kształt fryzury się poprawi.

barbeo_blog_barbara_maciejewska_blog_o_wlosach_co_zrobic_aby_wlosy_mialy_objetosc_urodaiwlosy-3

DODATKOWO – PROSTE, FALOWANE CZY KRĘCONE

Najprawdziwszą prawdą jaką wiem o objętości we włosach, ich ilości czy grubości jest to, że falowane włosy zajmują w przestrzeni więcej miejsca niż proste, a kręcone jeszcze więcej niż te falowane. O czym to świadczy? O tym, że gdy mając włosy proste – zakręcisz je do bardzo luźnych fal, zauważysz że optycznie wydaje się ich więcej. A gdyby zakręcić je na cienkiej lokówce i roztrzepać palcami? Każdy powie, że masz ogromną ilość włosów. Jednak ilość jest ta sama, zmienia się jedynie ich forma.

Jest jeszcze kilka sposobów, których można wypróbować do zwiększenia objętości włosów, np. wykorzystanie zapomnianej karbownicy, specjalnych urządzeń do podniesienia włosów u nasady, ale jak mówiłam – skupiam się na trickach dostępnych dla każdego. Być może resztę sposobów opiszę innym razem – chciałybyście?

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

9 thoughts on “Co zrobić, aby włosy miały objętość?”

  1. Moje włosy z natury są cienkie i delikatne – dlatego zdarza się, że łapią „przyklap”. Nie jest to jednak dla mnie problemem – przeważnie i tak chodzę w upięciu, nie lubię rozpuszczonych włosów 😉

  2. Wyjątkowo problem braku objętości moich włosów nie dotyczy – mam naturalne loki, więc pianka + roztrzepanie włosów palcami w zupełności wystarcza. Co nie zmienia faktu, że w rzeczywistości jest ich bardzo mało, niestety.

    Przy okazji: masz bardzo estetyczny blog!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *