Dziś na rozpoczęcie blogowania jak i dnia zapraszam na owsiankę 🙂

Ja przepis na owsiankę dostałam od mamy. Powiedziała „gotuj, aż będzie dobre”.
No cóż, taka wiedza to pół sukcesu.
Poczytałam w internecie o owsiankach, o ilościach sposobów na ich gotowanie, dodatki…. Głowa aż rozbolała.
Potem weszłam do kuchni, do garnuszka nasypałam „na oko” otrębów owsianych, płatków owsianych i płatków również owsianych, ale błyskawicznych.
Zalałam wodą, też na oko. Wstawiłam na kuchenkę i zadowolona patrzyłam na ten kucharski sukces.
Pierwsza, tak samo jak i osiem następnych, się przypaliła.
Garnek skrobałam aż miło.
W końcu doszłam do perfekcji i już nie przypalam owsianki, LOL 😀

Obecnie dodaję do niej np pestki dyni, pestki słonecznika, rodzynki, migdały i pokruszone orzechy włoskie.
Jak potrzebuję to dosłownie ociupinę cukru.
Oczywiście do tego codziennie jakiś owoc, zazwyczaj jest to u mnie banan, jabłko, mandarynka lub pomarańcza. Gdy będzie więcej owoców dojrzewających, będę pewnie pochłaniać ogromne ilości wiśni, truskawek, poziomek i śliwek. Mniam.

Ponieważ moje płatki i zapasy się powoli kończą, zakupiłam całkiem spory zapas płatków i otrębów, a do tego pudełko do przechowywania, żeby było wiadomo, że to miejsce dla składników owsianki. Tak, nabawiłam się już obsesji na jej punkcie.
Tadaaaaa.
Moje pudełeczko i owsianki z kilku poprzednich dni.
A jak ta owsianka super wpływa na cerę!

 

 

 

 

 

A Wy z czego robicie owsiankę? Co dodajecie? A może macie jakiś inny magiczny przepis?Jak tak to dajcie znać, a nuż zostanę owsiankowym mistrzem?

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

17 thoughts on “Podstawowy przepis na owsiankę”

  1. Ja najpierw gotuję odrobinę wrzątku, w którym rozpuszczam pół łyżeczki miodu. Do tego wrzucam płatki, gotuję aż wchłoną wodę, ale nie będą się jeszcze przyklejać do garnka. Do miseczki daję mrożone maliny lub jagody, na to nakładam gorące płatki i zalewam mlekiem:)

  2. przede wszystkim – ZAWSZE na mleku. Najpierw zalewam płatki górskie małą ilością, żeby namiękły, potem wrzucam całość do gotującego się mleka. Nigdy się nie przypala 🙂 Do tego mielone siemię lniane i miód. I tak codziennie, pycha! 😉

  3. Uwielbiam owsiankę, jadam ją regularnie zwykle co drugi wieczór. Ostatnio bardzo smakuje mi na mleku z dużą ilością kakao, orzechami wloskimi, wiórkami, lekko osolona – pycha:) Chyba mam niedobór magnezu:)

  4. Kocham owsiankę, ale jej gotowanie też przyprawia mnie do palpitacji serca i kończy się na skrobaniu garnka. Ostatnio najczęściej zalewam płatki gorącą wodą i po kilku chwilach dodaję kilka łyżeczek mleka kokosowego. Efekt jest jak najbardziej ok 🙂

  5. Przez chwilę jadłam owsiankę a potem przestałam, ale teraz dodaję do niej jogurt owocowy a gdy nie miałam go w domu to zblendowałam nektarynkę, ale w tedy dodałam cukru bo do jogurtu go nie daję. Myślę że owsiankę z jogurtem naturalnym też byłaby smaczna, ale wolę tą z jogurtem owocowym.
    Jeśli spróbujesz to napisz czy ci smakowało, dobrze?
    Serdecznie pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *