Kwiecień minął mi tak szybko, że nawet nie zdążyłam pomarudzić na pogodę. Pierwszy dzień maja pozwolił mi na chwilę zapomnienia i relaksu. Dosłownie chwilę. Resztę dnia sprzątałam, sortowałam, układałam i segregowałam. Tak, zgadliście! Powinnam kończyć pisać pracę licencjacką 😀 Mam nadzieję, że maj będzie dużo lepszy!

Często mówię, że coś szybko zleciało, tak samo jak Marta. Tak szybko minął mi kolejny miesiąc, a ja, jak co miesiąc, zastanawiam się co robiłam, jak się czułam, co oglądałam. I szczerze? Niewiele pamiętam. 30 dni, a ja niewiele pamiętam, ponieważ nie zadaję sobie trudu, aby mój czas dokumentować. Od ponad miesiąca mam 24 lata i czuję się z tym strasznie 😀 Czas przecieka mi przez palce, a ja niewiele z tym robię. Teraz, w tej chwili postanawiam, że mój czas będzie dokumentowany. Pewnie przez jakiś czas będę rozgryzać jaki sposób jest najlepszy. 

 

URODOWO

W kwietniu bardzo mocno przyłożyłam się do pielęgnacji, co zobaczycie w kwietniowym denku. Dodatkowo zaczęłam prowadzić dzienniczek – rozpiskę kosmetyczną, gdzie zapisuje daty otwarcia kolejnych produktów, aby móc ustalić dokładniej w jakim czasie zużywam konkretny kosmetyk. Jak na razie niewiele mam kosmetyków na tej liście, ale z czasem znajdzie się miejsce dla każdego nowo-otwieranego 😉 

W kwietniu odkryłam tak wiele cudownych kosmetyków, jak nigdy dotąd. Na pierwszy ogień mogę wymienić olejek do włosów z Alterry (ten ze zdjęć z tego wpisu). Jak naprawdę myślałam, że olej sojowy jest wspaniały, tak ten olejek plasuje się duuuuużo wyżej w skali świetnych kosmetyków. Teraz moja pielęgnacja włosów jest banalnie prosta – wcierka z kropli żołądkowych na skórę, olejowanie na sucho, które zostawiam na kilka godzin a potem zmywam to jedynie szamponem a włosy są bajecznie miękkie, nawet moje ostatnio przesuszone końcówki! Drugim kosmetykiem jest tonik z serii Manuka z Ziaji, trzecim krem nawilżająco-ściągający również z tej samej serii i na sam koniec wisienka. Długi czas (mam na myśli kilka lat) męczyłam się z suchą skórą na ciele po kąpieli. Żele, płyny, mleczka a nawet olejki zmieniałam jak rękawiczki i nigdy nic do tej pory nie pomogło. Do czasu, gdy nie wpadłam na pomysł, żeby podebrać mojemu bratu płyn natłuszczający z Ziajki, bo spodobał mi się zapach. O jakie było moje zdziwienie, że moja skóra może być nawilżona i to zaraz po wyjściu z wanny! Mocno polecam każdemu, kto porzucił już nadzieje! Nie, Ziaja mi za to nie płaci 😀

A moje włosy urosły w tym miesiącu 3cm, głównie dzięki wcierce z kropli żołądkowych i Biotebalowi. Czyli teraz mają długość 79cm

 

OGÓLNIE

Każdy się ze mnie śmiał, gdy postanowiłam zasiać roślinki i o nie dbać. No cóż, śmiech był totalnie uzasadniony, ponieważ moje zdolności ogrodnicze są bliskie zeru i potrafię uśmiercić każdą roślinkę. Jedyne co wyrosło na moim parapecie to kaktus, ale ktoś go ukradł podczas sprzątania. Albo po prostu ode mnie uciekł 😀 Na początku zasiałam groszek pachnący (z lewej) i niezapominajkę. Potem do kolekcji dołączył aloes i tak oto wygląda teraz mój parapet. Jeszcze gdzieś w rogu znajduje się niezidentyfikowana roślinka, nieco podobna do aloesu.

 

FILM

zanim się pojawiłeś 2016 autopsja jane doe 2016 nowy początek arrival 2016

Zanim się pojawiłeś (2016) – ogólnie nie lubię bardzo przewidywalnych filmów, ale ten mnie urzekł właśnie tą przewidywalnością na przekór. Od początku było wiadomo, że Loiusa dostanie pracę, że Will ją polubi, że się w sobie zakochają i mimo wszystko, że on nie zmieni zdania. Być może obejrzałam go tylko i wyłącznie przez aktorów, czyli Emilię Clarke (Gra o Tron) i Sama Claflina (Igrzyska Śmierci). Być może, ale oglądanie ich nawet w tak mdłej i prostej komedii romantycznej było miłe. Ocena 8/10.

Autopsja Jane Doe (2016) – lubię horrory, ale to głównie Rafał je wybiera, bo gdy ja wybieram, to się okazuje, że to „horror”. Przykład? Zjawa z DiCaprio. Kolejny? Istota. Zawsze dzikie niewypały. Tym razem to on wybrał niewypał. Ogólnie bardzo ładnie nakręcony, podczas sekcji jest ta aura tajemniczości, że coś jest nie tak z tytułową Jane Doe. Później ciała w kostnicy ożywają, nasza denatka się „ożywia” i wszystko to, co przytrafiło się jej, hmm, odwraca się i dzieje się to starszemu panu, który sekcję przeprowadzał, jego syn hm zabija swoją dziewczynę i na sam koniec ginie. W momencie, gdy lecą napisy końcowe, Ty się zastanawiasz o co właściwie chodziło. Polecam obejrzeć jedynie do momentu, gdzie domyślają się co jej się stało. Później to typowe zombie horror. Nah. Ocena 4/10.

Nowy początek  (2016) – Na początku myślimy, że nasza bohaterka zmaga się z depresją po stracie chorego dziecka i odejściu męża. Po pewnym czasie nie wiesz czy to jednak jej się nie śni. Tak, ona miewa sny związane ze swoją przeszłością/przyszłością i sama nie wie, co one znaczą. Jest znawcą języka i tłumaczem na tyle dobrym, że po nalocie obcych jest oddelegowana do komunikowania się z nimi. Poznaje ich język, sposób porozumiewania się – w celu uzyskania odpowiedzi na pytanie „dlaczego tu przylecieliście”. Gdy prawie jej się to udaje dowiaduje się, że Chiny się odcinają i zamierzają zlikwidować obcych. W jakiś pokręcony sposób dowiaduje się, że to ona jest odpowiedzią i tylko ona może temu zapobiec. A te sny, które miała od dawna pokazywały jej przyszłość. W sumie ciekawa historyjka i lubiana przeze mnie aktorka. Wciągnęło mnie i mi się spodobał film. Plus. Tak, zdecydowanie na plus. Ocena 8/10.

 

INNE

Muzyki jaką obecnie uwielbiam słuchać, nie zamierzam tu wstawiać, ponieważ wiele z Was może orzec, że jestem ćpunką, palaczem i alkoholikiem – dresiarzem 😀 Nie jestem, ale po prostu lubię słuchać rapu! No i te papierosy (których, nie jaram 😀 )!

Od początku maja mam nową pracę, znów, więc powoli zaczynam się przyzwyczajać do zmiany systemu pracy i dopiero teraz widzę, ile mi to zajęło. Dużo, za dużo. Na szczęście jest coraz lepiej i mam nadzieję, że pójdzie mi z górki 😀 I zdecydowanie chcę tu być więcej i częściej, ponieważ mam zyliard pomysłów na teksty dla Was. 

 

Co się działo u Ciebie w kwietniu? Pochwal się, linkiem również 😉 Polecasz mi jakieś filmy do obejrzenia?


Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

 NAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

 

5 thoughts on “Podsumowanie miesiąca – Zanim się pojawiłeś, Autopsja Jane Doe, Nowy Początek i moje roślinki”

  1. Mi też średnio podobała się autopsja Jane Doe, ale ze względu na to, że obracam się w medycznych kręgach dałabym temu filmowi nieco wyższą ocenę za dość realistycznie oddane szczegóły 😀 Zanim się pojawiłeś również oglądałam i myślałam, że ten film mi się nie podoba, a zrobił na mnie dobre wrażenie – na tyle, żeby sięgnąć po książkę 🙂

  2. Jejku ten film Zanim się pojawiłeś skradł moje serce. Bardzo podoba mi się jego fabuła i dużo na nim płakałam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *