Dziś na tapecie recenzja jednej z lepszych odżywek jakie miałam.

Od producenta :

„Morelowa odżywka do włosów z tendencją do przesuszania. Odżywia i chroni włosy od nasady po same końce. Ułatwia rozczesywanie bez obciążania włosów.

Naturalne bogactwo Prowansji przez wieki było źródłem dobroczynnych roślin. Rośliny i wytworzone z nich składniki pozwoliły odsłonić prawdziwe tajemnice piękna, przekazywane sobie przez kobiety z pokolenia na pokolenie. Zainspirowały słynne zabiegi upiększające, które są popularne do dziś. W odżywce w nowoczesny sposób zastosowano ekstrakty i olejki eteryczne prosto z Prowansji.”

[źródło]

Skład :

oraz w wersji tekstowej:

Aqua, Cetearyl Alcohol, Dipalmtoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Quaternium 80, Glyceryl Stearate, Limonene, Linalool, Propylene Glycol, Caprylic/Capric Triglyceride, Geraniol, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Coumarin, Prunus Amygdalus Dulcis Extract/Sweet Almand Fruit Extract, Prunus Armeniaca (Apricot) Fruit Extract, Glycerin, Parfum

Jak widać, odżywka składem nas nie zachwyca, ponieważ jakiegolwiek warte uwagi składniki i ekstrakty znajdują się prawie na samym końcu, tuż przed zapachem. Jak możemy się domyślić odżywcza nie jest. Natomiast świetnie się sprawdzi na włosach niskoporowatych i niewymagających. Jest świetna do wygładzania, ujarzmiania włosów i nadawania miękkości. Dzięki niej nie są naelektryzowane, nie puszą się i o dziwo w moim przypadku po tej odżywce nie odgniatają mi się włosy, np po warkoczu. Używana jako odżywka bez spłukiwania na długość włosów tworzy na powierzchni warstwę ochronną, z racji zawartości silikonów. Wygładza bardzo ładnie, robi z włosów lekką taflę przy jednoczesnym dociążeniu końcówek i sypkości całej fryzury.

Niby nie mam większych problemów z rozczesywaniem włosów, ale po zastosowaniu Garnier Ultra Doux mogłam je przesesywać palcami na mokro.

Tak więc odżywka Garnier Ultra Doux Sekrety Prowansji `Morela z Rousillon i olejek migdałowy` spełnia wszystkie obietnice producenta i ją szczerze polecam, nawet do przetestowania na wyższych porowatościach.

Dodatkowo urzekło mnie zamknięcie w kształcie listka – urocze i praktyczne 🙂



Zapach – słodki, chyba lekko kwiatowy
Konsystencja – gęsta i zwarta maź
Kolor – kremowy
Wydajność – jak dla mnie tak na 4 – używałam 2,5 miesiąca

 

Używałyście tej odżywki? Jak wrażenia? Czy może zamierzacie kupić?

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

19 thoughts on “Garnier Ultra Doux Sekrety Prowansji Morela z Rousillon i olejek migdałowy”

  1. Kocham tą odżywkę! Jest moim absolutnym must have zawsze przed występami, gdy moje włosy muszą wyglądać idealnie. Doskonale wygładza i zapobiega plątaniu :3

  2. Kiedyś była to jedna z moich ulubionych odżywek ze względu na zapach przede wszystkim. Owszem włosy po jej użyciu były gładkie ale długofalowo odżywka wcale nie pomagała w ich regeneracji i odbudowy. Teraz używam zamiennie albo Shiseido Tsubaki i jest najlepsza tylko minus jej cena a drugą odżywką jest The Body Shop Odżywka bananowa!

  3. Z tej serii Ultra Doux miałam zieloną, żółtą z karite (genialna!) i żurawinową. Żadna nie była na tyle rewelacyjna, żebym wzdychała przy jej użyciu, ale mają fajne konsystencję, zapachy, dobrze dociążają moje włosy więc chętnie wypróbuję i tą wersję, jak tylko skończę moją z Nivea 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *