Witam moje Panie, dziś moja pierwsza recenzja produktu, który zachwyca mnie przy każdym użyciu.

 

Kolastyna Samoopalacz w kremie do twarzy i ciała, jasna karnacja.
Jest to pierwszy samoopalacz, którego używałam do twarzy. Jest to moje drugie opakowanie, które obecnie jest na wykończeniu i szykuję się na kolejną tubkę.

Opakowanie. Jest małe, poręczne i wygodne. Łatwo się otwiera, nie zacina się. Przyjemna szata graficzna.

Zapachu opisywać nie będę bo dla mnie coś pachnie ładnie, brzydko albo obojętnie 😀 Tu akurat zapach przecudowny.

Konsystencja jak zwykłego kremu, ja używam na noc małej ilości. Biała maź która wygodnie sunie po skórze, dosyć szybko się wchłania.

 

 

DZIAŁANIE. Tak się zastanawiam, czy nie opisywać TYLKO jego? No bo zazwyczaj o efekt chodzi.
Wydajność tego kremu jest niesamowita, gdy nakłada się go wyłącznie na twarz, tak jak ja to robię. Używając go mam pewność, że żadnych zacieków nie będzie a ja będę wyglądała dużo zdrowiej, nawet jeśli użyję go 2-3 razy przed wielkim wyjściem. Niedawno przypomniała mi się miłość do opalenizny i nienawiść do opalania i leżenia plackiem, oparzeń, śladów itd.
Samoopalacz jest idealnym substytutem opalenizny z jednym wielkim plusem – nie niszczy się skóry. Może niestety przeszkadzać fakt, że obecna jest parafina – mi nie zaszkodziła, mimo że za bardzo się nie lubimy.

Widziałam gdzieś zdjęcie mężczyzny, który codziennie rano rozwoził COŚTAM po domach i jego lewa strona była zwrócona ciągle w stronę słońca a prawa ukryta w cieniu. W wieku 70-80 la wyglądał jakby miał dwie twarze, jedną starszą (lewą) i jedną młodszą (prawą).

Eksperyment opalenizny na jednej osobie.
Także, wracam do samoopalaczy, a tu efekt 🙂
Wtorek wieczorem, środa rano, czwartek rano.

Może na zdjęciach nie widać tego efektu, ale użyłam raptem kilka razy a moja twarz wygląda sto razy bardziej zdrowo, ładniej, makijaż każdy na mnie dobrze wygląda i najważniejsze – moje prawie czarne cienie pod oczami są ledwo widoczne.

Nasza miłość będzie długo trwać (o ile znajdę kolejne opakowanie)


Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

15 thoughts on “Kolastyna Samoopalacz w kremie do twarzy i ciała, jasna karnacja.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *