barbeo-blog-kosmetyczny-blog-o-kosmetykach-denko-nowosci-recenzje-pazdziernik-2016-1

Kolejne denko i kolejne nowości. Nowe kosmetyki mimo, że październik miał być miesiącem oszczędzania. Czy tak było, czy za bardzo poszalałam? W denku znajdzie się Joanna Naturia, Ziaja, Biały Jeleń, Catrice, Bell, Tołpa, Ingrid, Vipera i Avon. Czy któraś z tych marek mocno poruszyła moje serce? Tylko jedna, reszta to niestety kolejne wyrzutki podczas sprzątania.


DENKO 

barbeo-blog-kosmetyczny-blog-o-kosmetykach-denko-nowosci-recenzje-pazdziernik-2016-5Joanna Naturia body – odżywczy balsam do ciała do skóry suchej z oliwą z oliwek.

Ogromna butla 500ml starczyła mi na kilka dobrych miesięcy i używałabym dalej, gdyby nie to, że się przeterminował i niestety konsystencja stała się bardzo nieprzyjemna. Ma w składzie parafinę, jednak mojej skórze na ciele to zupełnie nie przeszkadza. Myślę nawet, że w zimie to bardzo przydatne, tak samo jak w dni, kiedy chodzimy z gołymi nogami.  Bardzo przyjemna konsystencja, dosyć szybko się wchłaniał, naprawdę ładnie pachniał. Rozprowadzanie nie sprawiało żadnych problemów i żeby nałożyć na całe ciało wystarczy dosłownie maleńka porcja. Bardzo prawdopodobne, że gdy wykończę moje zapasy to wrócę do balsamów Joanny w różnych wariantach.

Ziaja intima – płyn do higieny intymnej o zapachu konwalii.

Możecie się trochę zdziwić, ponieważ nie używałam tego płynu w „normalny” sposób. Nie, nie używałam do higieny intymnej. UWIELBIAM efekt jaki dawał na mojej grzywce. Tak, myłam nim moją grzywkę. Mimo, że był przeterminowany od stycznia 2016 roku. Może trochę ryzykowałam, ale efekt był tego wart. Całą butelkę zużyłam w kilka miesięcy tylko i wyłącznie do codziennego mycia mojej grzywki. Po użyciu tego płynu włosy były najbardziej błyszczące ever. Moja grzywka nie jest najprostsza do stylizacji, jednak po nim włosy się ładnie układały, błyszczały, były miękkie i trzymały to wszystko aż do następnego dnia po południu/ wieczora. Jestem bardzo na tak, i pewnie kupię kolejne opakowanie, jednak dopiero po wykończeniu zapasu szamponów.

Biały Jeleń – hipoalergiczny szampon do włosów z naturalnym chlorofilem.

Dawałam mu kilka szans. Ani razu nie sprostał. Włosy po nim były okropnie niedomyte. Nie muszę mówić, że z racji jego maleńkich wymiarów zabrałam go na wyjazd do Kielc. Kiedy zdecydowałam się nim umyć głowę włosy miałam dwudniowe i normalnie bym ich nie umyła, jednak chciałam w rocznicę ładnie wyglądać i mieć piękne, świeże włosy. Nope. Po „umyciu” wyglądały na około 4/5 dniowe tłuste strąki a nie nakładałam nic przed myciem ani nic po myciu. Szopa, kołtuny, zerowa możliwość rozczesania, po prostu koszmar. Użyłam zwykłego mydła w kostce do ponownego mycia i wyglądałam dużo lepiej. Na początku pomyślałam, że to z powodu wody, ale skoro mydło dało radę to spróbowałam drugi raz umyć tym szamponem włosy i również to była porażka. Dla mnie bardzo dziwne, bo do tej pory nie zdarzył mi się taki szampon-koszmar.

barbeo-blog-kosmetyczny-blog-o-kosmetykach-denko-nowosci-recenzje-pazdziernik-2016-4Tołpa dermo face idealic – bb krem upiększający w wersji lekkiej.

Zacznę od jego koloru. Jest to szarawa maź z małymi koloryzującymi kapsułkami. Nie upiększa w najmniejszym stopniu, głównie przez jego kolor po rozsmarowaniu i to jak wygląda na twarzy. Otworzyłam go w momencie, gdy byłam jak na mnie już dosyć mocno opalona. Przy nakładaniu tworzy brzydkie plamy, jest dużo za ciemny, na mnie wyglądał jednocześnie szaro i pomarańczowo. Na opakowaniu jest napis, że to krem na dzień i że jest lekki. Dla mnie jego ciężkość, lepkość, ciemny kolor i świecenie dyskwalifikuje go całkowicie jako krem na dzień. Używałam go na noc i zdarzało mi się ubrudzić nim poduszkę. No cóż, nie tak powinien wyglądać upiększający krem bb. To była moja pierwsza styczność z Tołpą i jestem mocno zawiedziona.

Krem odżywczy z wyciągiem z żeń-szenia Pharmaton Geriavit.

Dostałam go w prezencie jeszcze pracując w aptece i ostatnio chciałam otworzyć jakiś krem do suchej skóry na kolanach, łokciach i  do stóp. Padło na ten i gdy tylko zerwałam sreberko… uderzył mnie taki smród, jak nigdy wcześniej. Można uznać, że to wina żeń-szenia, jednak żaden krem nie powinien śmierdzieć tak bardzo. Co najlepsze, nie mogłam zmyć tego zapachu z ręki i głowa mnie boli na samo wspomnienie. Poddałam się 🙁

barbeo-blog-kosmetyczny-blog-o-kosmetykach-denko-nowosci-recenzje-pazdziernik-2016-2Ingrid Idealist Powder w kolorze 00.

Jest to jedyny zużyty produkt w tym kolorowym towarzystwie. Mam niestety niesamowity talent do rozbijania pudrów. Ten skończył tak samo, jednak już pod sam koniec. Ogólnie bardzo ładnie pachnie, ładnie wygląda na buzi, nie roluje się i nie waży, dosyć długo trzyma mat – około 4-5 godzin. Super kolor jak dla mnie, ponieważ był bardzo jasny i w neutralnej tonacji, przez co świetnie się dopasowywał. Plus za miłą gąbeczkę i lusterko w opakowaniu. Nie kupię ponownie, ponieważ jak na razie znalazłam ideał.

Bell HypoAllergenic Matt Powder w kolorze 01.

Nie mogłam się nim nacieszyć, ponieważ pierwsza wyprawa w mojej torebce i od razu się pokruszył. Bardziej dosadnie – cały się rozwalił. Próbowałam go ratować sposobem Red Lipstick Monster, jednak coś chyba poszło nie tak i nie nadaje się już do użycia (tak, pokruszyłam tą wierzchnią warstewkę). Jego opakowanie lepiej leży w dłoni niż Ingrid i ma lepsze zapięcie ale minus za brak gąbeczki. W ciągu kilku pierwszych użyć nie pamiętam, aby jakoś porwał moje serce. Nieładnie pachnie.

Bell lakier do paznokci GEL4D kolor 07.

Skoro już przy Bell jesteśmy to opiszę jeszcze ten produkt. Wyrzucam tylko i wyłącznie z tego powodu, że tak naprawdę nie maluję na czarno paznokci. Nie mam tyle cierpliwości i umiejętności, aby ładnie wyglądał jakikolwiek kolor inny niż nude. Chciałam go oddać komuś, ale nikt nie chciał przyjąć. A szkoda, bo to fajny lakier. Z tego co pamiętam to jak na mnie trzymał się bardzo długo (4dni), 2 warstwy były wystarczające, dosyć szybko zasychał, paznokcie były twarde i nic się nie odciskało. Także polecam tą serię każdemu.

barbeo-blog-kosmetyczny-blog-o-kosmetykach-denko-nowosci-recenzje-pazdziernik-2016-3Vipera Cosmetics puder w kulkach rozświetlający.

Albo pomyłka albo słaby żart. Kupiłam go w momencie, gdy rozświetlacze stawały się dopiero popularne. Podobno to był jedyny rozświetlacz w sklepie, więc  wzięłam. Śmieszny był widok, gdy użyłam go zgodnie z przeznaczeniem 😀 Kolor kulek od jasnych aż po brąz. Razem daje mocno pomarańczowy kolor. Później używałam go jako bronzer i trochę do konturowania, jednak efekt był okropny i daję sobie spokój (i wolne miejsce).

Catrice Powder Blush limitka Rock-o-co kolor C01 Macarons pour Marie.

Kolor w opakowaniu śliczny i wiem, że by mi pasował. Dlaczego więc nie pasuje mi róż? Bo niezależnie od nałożonej ilości po prostu nie widać go na twarzy. Nic a nic. Tyle w temacie.

Avon ColorTrend pomadka w kolorze Passion.

Wyrzucam, ponieważ tak naprawdę użyłam kilkanaście razy. Niektóre kolory długo się trzymają i ładnie wyglądają, ale nie ten. Zbyt pomarańczowy, podkreśla mocno skórki na ustach (których tam faktycznie nie ma), szybko schodzi z ust. Na plus piękny zapach, konsystencja i lekko mokry efekt na ustach.


Z denka zaliczam 3 kosmetyki z tych policzonych jako zużyte. Przypominam, że za cel wzięłam zużycie 50 kosmetyków pielęgnacyjnych. Nie liczę więc kolorówki, półproduktów, saszetek, produktów oddanych lub przeterminowanych.
Obecnie jest to już 43 kosmetyki. Brawo ja!


NOWOŚCI

barbeo-blog-kosmetyczny-blog-o-kosmetykach-denko-nowosci-recenzje-pazdziernik-2016-6Z braku laku kupiłam kiedyś polecony puder Manhattan Soft Compact Powder 0 transparent i jest boski. Matuje na 5-6 godzin, pięknie wygląda na buzi i ma gąbeczkę. Drugi zakup to Essence Make Me Brow w kolorze 01 blondy brows i mam mieszane uczucia. Wiem, że jest popularny i bardzo chwalony, jednak moje brwi po jego użyciu wciąż są bardzo zwichrzone. Spróbuję się do niego przekonać.

 

Miałyście kiedyś któryś z tych kosmetyków? Jakie macie o nich zdanie? Poza tematem – jaki polecacie krem pod oczy? Mój obecny krem się kończy i nie wiem co kupić, żeby trafić na bubla.

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

9 thoughts on “Recenzje – denko + nowości – październik 2016”

  1. Nic nie miałam z twoich rzeczy.
    Jednak ostatnio bardzo zastanawiałam się nad zakupem pudru Ingrid w Naturze. Były już jednak mocno przebrane kolory, wiec zrezygnowałam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *