Czym jest shopping ban dla mnie? Czy będzie idealnym przypomnieniem, żeby nie wydawać głupio pieniędzy?  Pomoże w oszczędzaniu i odkładaniu? Mam taka nadzieję, ponieważ nauczyłabym się korzystać z tego, co już posiadam, dopiero potem powoli rozglądać się za tym, co potrzeba. I naprawdę potrzeba.


Usłyszałam o czymś takim jak shopping ban i no spend day przeglądając filmiki na YouTubie o Bullet Journalu. Nie jestem osobą, która powinna tłumaczyć czym jest Bullet Journal i jak go prowadzić, co powinno się w nim znaleźć i jakie nawyki chcesz śledzić. 

Czym SHOPPING BAN będzie dla mnie? Zasadą powiązaną z wishlistą, aby nie kupować rzeczy nie potrzebnych, tylko te których naprawdę potrzebuję. Dochodziłam do tego rozwiązania przez ponad rok i myślę, że będzie to dobry wybór. Od czego zacząć?

LISTA RZECZY NIEZBĘDNYCH

Lista rzeczy, które musisz opłacić i kupić w najbliższym czasie nie powinna się opierać o Twoje zachcianki, tylko takie naprawdę niezbędne wydatki. Ja do tego zaliczam rachunki, ubezpieczenia, szkołę, paliwo, jedzenie… Oczywiście nie bez limitu – wsiadam w samochód tylko, jeśli jest to niezbędne. Wszelkie zakupy staram się robić przy okazji pobytu w szkole, aby nie jeździć 60km, np po skarpetki czy szpinak (kiedyś mi się zdarzyło). Wszelkie wyjazdy do restauracji czy klubu mnie raczej nie obowiązują, ponieważ rzadko mam na to ochotę. Jeżeli paliwo – do szkoły, jeżeli jedzenie – zdrowe, jeżeli kosmetyki – to te, które już skończyłam, inny przedmiot – ma być inwestycją lub zamiennikiem czegoś, co się zepsuło. Same niezbędne rzeczy, rezygnuję z nadmiaru.

WISHLIST – LISTA RZECZY, KTÓRE CHCESZ ALE NIE SĄ NIEZBĘDNE

Lista rzeczy, które chcesz, lepiej zapisuj je na papierze, zamiast coś kupisz. Widzisz w sklepie promocję na świetny szampon? Nie kupuj go od razu, tylko przypomnij sobie ile szamponów masz jeszcze w zapasie? 4-5? To być może kupno tego wcale nie będzie taką osczędnością, jeśli nie zdążysz go zużyć przed końcem terminu. Jeśli upatrzyłaś jakiś cudowny kosmetyk, który musisz mieć – zapisz to na wishliście i czekaj aż wykończysz wszystkie kosmetyki z tej kategorii. Myślę, że każdy umie poczekać z kupnem zamiast posiadać 10 szamponów na raz 😉 

ZAPLANUJ BUDŻET

Budżet jest niesamowicie przydatny, ponieważ gdy znasz swoje zarobki i wiesz ile kosztują Cię rachunki i opłaty z listy rzeczy niezbędnych, możesz podzielić to na miesiące, podliczyć i dowiedzieć się czy w ogóle stać Cię na rzeczy z wishlisty. Jeśli nie na raz – zawsze można odkładać z miesiąca na miesiąc, aby nie bolał Cię fakt zakupu tej fanastycznej rzeczy. Budżet pomaga mi uporządkować wydatki i jestem na nie przygotowana, zanim nadejdą, zamiast za każdym razem być zaskoczona, że nie mam pieniędzy na daną opłatę, bo najpierw kupiłam rzecz pod wpływem impulsu. A dobre planowanie pozwala czasem na niezłe oszczędności.

NAGRADZAJ SIĘ

Czym jednak by było życie bez przyjemności? Raz na miesiąc, gdy zdołam osiągnąć jakiś cel (finansowy lub nie) kupuję sobie coś z wishlisty. Samo oszczędzanie może być nudne i niestety po jakimś czasie czuje się, że to bez sensu. Tylko oszczędzasz i oszczędzasz i nic z życia nie masz. 

 

Warto jednak pamiętać, aby rzeczy z wishisty były dobre jakościowo, bo jeśli to takie wyśnione i wymarzone cacko – miło by było cieszyć się tym dłuższy czas, nieważne czy to kosmetyk, biżuteria czy ubranie. 

Dla mnie jest to powolne oczyszczanie przestrzeni, przy jednoczesnym nie kupowaniu bez żadnego przemyślenia, w pośpiechu. Czy któraś z Was chce dołączyć do mnie? 😉


Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

4 thoughts on “Shopping ban na 2017”

  1. Ja cały czas próbuje to robić, ale nie wychodzi mi. Postaram się jednak nie kupować głupot, nie wydawać kolejne niepotrzebne rzeczy.
    Siądę w przyszły weekend i zrobię sobie wishlistę na początek.

  2. Ja od ponad 6 miesięcy wyznaję takie zasady i kupuję tylko to, co jest mi naprawdę potrzebne lub na co mam ochotę, ale tylko wtedy, kiedy na to „zasłużyłam” 😛 Dzięki temu sporo zaoszczędziłam, a dodatkowo zminimalizowałam zapasy, które zaczynały mnie powoli przytłaczać… Może nie było ich dużo, ale nie lubię gromadzić zbędnych rzeczy 😛

    Trzymam kciuki, mam nadzieję, że odnajdziesz harmonię 🙂

  3. Mądre podejście 🙂 Też chcę lepiej planować wydatki i obecnie nie kupuję tego, co mam w dużych ilościach, choć czasem różnie bywa 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *