Dosyć kontrowersyjny sposób na porost włosów, czy jesteście ciekawe jak się sprawdziło u mnie?
 

Od razu uprzedzam, że nie mogę Wam w chwili obecnej przedstawić ile moje włosy urosły w trakcie używania maści końskiej, ponieważ używałam kilku wspomagaczy – CP, maść końską i wcierkę Jantar jednocześnie. Wprzyszłym roku na pewno jeszcze raz przetestuję maść i wtedy będzie to jedyna forma wspomagania i wtedy też uzupełnię ten wpis.

Ogólnie rzecz biorąc maść końska Herbamedicus jest stosowana na różne stłuczenia, bóle reumatyczne, mięśni, kości czy też stawów. Jej skład natomiast jest przebogaty w najróżniejsze składniki, których właściwości (nawet te kosmetyczne) są niezliczone.

Skład?
Aqua – woda
Glycerin – substancja nawilżająca, łagodzi skórę
Symphytum Officinale Root Extract – ekstrakt z żywokostu lekarskiego. Stosowany do leczenia opuchnięć, zwichnięć, stłuczeń, przyśpiesza gojenie się ran i regeneruje skórę. Zawiera duże ilości alantoiny, garbniki, aminokwasy, olejki eterycznie, sole mineralne i alkaloidy. Ze względu na zawartość tych ostatnich nie stosuje się go już wewnętrznie.
Aesculus Hippocastanum Seed Extract – Kasztanowiec zwyczajny. Dość powszechnie stosowany, zarówno wewnętrznie jak i zewnętrznie. Częsty składnik kosmetyków, zawiera escynę (mieszaninę saponin) która doskonale poprawia przepływ krwi, zwiększa dotlenienie tkanek i działa korzystnie na drobne naczynia krwionośne.
Alcohol denat. – Alkohol. Może mieć właściwości wysuszające, ale jednocześnie pomaga wnikać składnikom aktywnym wgłąb skóry.
Carbomer – Substancja zagęszczająca
Phenoxyethanol – konserwant, maksymalne stężenie 1%
Ethylhexylglycerin – konserwant o lekkim działaniu nawilżającym
Abies Alba Leaf Oil – Jodła pospolita. Surowiec stosowany przy bólach reumatycznych, pozyskuje się z niego olejki eteryczne.
Camphor – Kamfora. Stosowana jako środek rozgrzewający w różnych maściach, znajdziemy ją również w kosmetykach do włosów mających przyśpieszyć ich porost.
Polysorbate 80 – emulgator. Zapobiega również wypadaniu włosów.
Imidazolidinyl Urea – konserwant, dopuszczalne stężenie 0,6 %
Mentha Piperita Oil – olejek z mięty pieprzowej. Poza wieloma dobroczynnymi właściwościami ma również działanie pobudzające wzrost włosów porównywalne do minoxidilu
Juniperus Communis Fruit Oil – olejek z owoców jałowca. Ma działanie antystatyczne, bakteriobójcze, stosowany jest również w preparatach przeciwłupieżowych.
Sodium Hydroxide – wodorotlenek sodu – regulator pH
Thymus Vulgaris Oil – olejek z tymianku. Ma działanie antyseptyczne, przeciwłojotokowe, odkażające, do tego poprawia krążenie.
Arnica Montana Flower Extract – wyciąg z arniki górskiej. Poprawia krążenie krwi, działa przeciwzapalnie, wzmacniająco na ścianki naczynek krwionośnych.
Ginkgo Biloba Leaf Extract – ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego. Polepsza krążenie, jest silnym antyoksydantem, działa również nawilżająco.
Scutellaria Baicalensis Extract – wyciąg z tarczycy bajkalskiej. Bardzo silny antyoksydant, zawiera flawonoidy, między innymi Bajkalinę. Sugeruje się, że może mieć wpływ na ograniczenie wypadania androgenowego.
Echinacea Purpurea Extract – ekstrakt z jeżówki purpurowej, rośliny o prawie legendarnym działaniu wspomagającym odporność. Poza tym, ma silne działanie regenerujące skórę.
Agrimonia Eupatoria Extract – ekstrakt z rzepiku pospolitego, działa oczyszczająco na skórę.
Calendula Officinalis Flower Extract – ekstrakt z nagietka lekarskiego. Ma działanie przeciwzapalne i bakteriobójcze, doskonale regeneruje również uszkodzoną skórę.
Pinus Pumila Twig Leaf Oil – olejek eteryczny z igieł sosny karłowej.
Polygonum Bistorta Root Extract – wyciąg z korzenia rdestu wężownika. Działa przeciwbakteryjnie, wspomaga gojenie się ran, stosowany do cery z trądzikiem.
Citrus Limon Fruit Oil – olejek z cytryny
Citrus Grandis Peel Oil – olejek ze skórki grejpfruta
Pinus Mugo Twig Oil – olejek z kosodrzewiny
Rosmarinus Officinalis Leaf Oil – olejek rozmarynowy
Lavendula Angustifolia Oil – olejek lawendowy
Calluna Vulgaris Extract – ekstrakt z wrzosu.
Cl 16185 – barwnik
Ribes Nigrum Fruit Extract – ekstrakt z czarnej porzeczki, zawiera duże ilości witamin, działa przeciwzapalnie.
Peg-12 Dimethicone – emolient, emulgator
Chamomilla Recutita Flower Extract – ekstrakt z rumianku pospolitego. Silne działanie przeciwzapalne.
Limonene – imituje zapach skórki cytrynowej
Linalool – imituje zapach konwalii.
Capsicum Frutescens Fruit Extract – ekstrakt z papryki chili. Rozgrzewa i powoduje przekrwienie skóry.
Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil – olejek cynamonowy

(Źródło)

Bardzo długo myślałam i zastanawiałam się nad przetestowaniem jej, ale dopiero po pół roku stwierdziłam że raz kozie śmierć i kupiłam maść w Biedronce na promocji. Wiadome jest, że przy takiej ilości ziołowych składników TRZEBA wykonać próbę uczuleniową. Zrobiłam w załamaniu łokcia, na dłoni – wynik taki sam, czyli spuchnięte i czerwone miejsce, które zeszło dopiero po kilku godzinach. Bałam się nałożyć ją na skalp, ale się przełamałam, nałożyłam i co? Na skórze głowy przez 5-10 minut czułam lekkie grzanie, ale ustąpiło. Nie zauważyłam puchnięcia, pieczenia, swędzenia, zaczerwienienia ale pokazało się ono na czole, gdzie przez przypadek maść mi skanpęła. Jak się okazało moja skóra głowy jest na tyle wytrzymała, aby maść przeżyć 🙂

 

Maść wcierałam nieregularnie przez bodajże wrzesień lub październik. Przed myciem. Nakładałam czasem wymieszaną z naftą lub olejem i myłam głowę po minimum pół godzinie. Najczęściej jednak to było kilka godzin lub cała noc.
Jak mówiłam nie wypowiem się na temat przyrostu ogólnego, ale to podczas stosowania maści zaczęły zarastać moje nieszczęsne zakola. I to coraz ciemniejszymi włosami. Liczę, że przy kolejnej próbie będę miała mnóstwo baby hair i zakola umrą bezpowrotnie 🙂

Podczas stosowania maści jednak nabawiłam się upierdliwego łupieżu. Winowajcą był szampon z Isany Med Urea. Mimo, że go odstawiłam łupież dalej się trzymał i potrafi mnie jeszcze co jakiś czas zaskoczyć, jeśli nie nawilżę dokładnie skóry głowy. A robię to poprzez spryskanie skóry głowy sokiem z aloesu. I polecam wypróbować połączenie maści końskiej z aloesem lub gliceryną tym osobom, które mają suchy lub delikatny i wrażliwy skalp.

Definitywnie nie polecam maści końskiej osobom, które cierpią na łojotok lub łuszczycę, ponieważ mimo wszystko nie jest to rzecz delikatna i nigdy nie wiadomo, jakie mogą być tego skutki.

Opakowanie  – maść znajduje się w słoiczku, który umożliwia dokładne wydobycie całości, plastikowy i wygodny, nie ma problemu z zakręcaniem czy odkręcaniem
Zapach – dla mnie totalnie obojętny, natomiast mojej mamie strasznie śmierdziało kamforą
Konsystencja – w połowie ścięta galaretka
Kolor – różowy
Wydajność – nakładałam całkiem grubą warstwą, ktora i tak się wchłaniała, wcierałam jakieś 2-3 miesiące a jeszcze mam jej na około miesiąc


Czy podziałało?
Definitywnie tak. Dopiero maść popędziła moją leniwą skórę głowy – pojawiło się mnóstwo baby hair, które rosły w zawrotnym tempie a teraz na spokojnie zaczesuję je razem z grzywką. Po bokach twarzy zauważyłam dziwnej długości włosy rosnące z miejsc, które były prawie łyse. Zarosły mi (trochę, ale zawsze) zakola i włosy na całej głowie przyśpieszyły wzrost. Nie zauważyłam natomiast zahamowania wypadania włosów, ponieważ w tamtym okresie wychodziła niewielka ilość włosów.
Moje baby hair po 2-3 tygodniach. Widać również lekkie zaczerwienienie po nałożeniu maści .

 

Słyszałyście kiedyś o tym dziwnym sposobie? A jeśli już przetestowałyście – jaki był przyrost?

Buziaki, Basia.

Jeśli chcesz zrobić coś dobrego, zaobserwuj mnie  i podziel się z innymi 🙂

FACEBOOKINSTAGRAM G+ 

GRUPA ŚLUBNANAJPIĘKNIEJSZE FRYZURY ŚLUBNE – BLOGGERKI URODOWE

10 thoughts on “Maść końska Herbamedicus na włosy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *