Podsumowanie miesiąca – Zanim się pojawiłeś, Autopsja Jane Doe, Nowy Początek i moje roślinki

Kwiecień minął mi tak szybko, że nawet nie zdążyłam pomarudzić na pogodę. Pierwszy dzień maja pozwolił mi na chwilę zapomnienia i relaksu. Dosłownie chwilę. Resztę dnia sprzątałam, sortowałam, układałam i segregowałam. Tak, zgadliście! Powinnam kończyć pisać pracę licencjacką 😀 Mam nadzieję, że maj będzie dużo lepszy!